niedziela, 23 listopada 2014

Granita mango z kandyzowanymi malinami.
























Zima za oknem, śnieg pięknie otula drzewa... siedząc w domu i spoglądając przez okno- widok piękny ;). 
Inaczej to się ma do wyjść na zewnątrz. Zimno, buty w sekundzie przemakają, zamiast głowy w górę, kulmy nosy w szaliki.
Brak słońca i szybko kończący się dzień nie wpływa zbawiennie na moje samopoczucie. Jednakże można sobie umilić chwile słodkim, kolorowym akcentem, który rozbudzi nasze zmysły i zmotywuje do działania.
Dziś zaproponuję pyszną granitę, która powstała na bazie pysznego napoju  SUNQUICK z mango.
 Smak jest tak boski, że wręcz nie do opisania. Czegoś tak dobrego już dawno nie piłam. Poczułam się jakbym przeniosła się w czasie i delektowała się smakami zagranicy, jakie serwowali co jakiś czas moi rodzice jak byłam dzieckiem. 
Smak owoców jest tak intensywny i cudowny. Zachęcam Was do spróbowania. Na pewno na długo smak zostanie w Waszej pamięci. 

Składniki na 2 mniejsze porcje:
    • 300 ml gotowego rozrobionego napoju SUNQUICK mango
    • maliny (świeże/mrożone/kandyzowane)
    Wykonanie:
    Wykonanie tego deseru jest naprawdę banalnie proste. Rozrobiony napuj SUNQUICK  wlewamy do płaskiego naczynia, tak aby jego warstwa nie była wyższa niż 2 cm i wstawiamy do zamrażalnika. Po ok 40 min drapiemy wierzchnią warstwę widelcem. Po kolejnych 40 min czynność powtarzamy i tak do momentu uzyskania konsystencji zdrapanego szronu z szyby. Kiedy granita jest gotowa podajemy ją natychmiast udekorowaną np malinami. W moim wydaniu były to maliny kandyzowane, które wyszły mi przez całkowity przypadek przy produkcji syropu malinowego.
    Przepis na granitę kawowo-czekoladową znajdziecie TU. Też jest godna polecenia.


    5 komentarzy:

    1. Też kiedyś robiłam z soku wiśniowego po prostu przepyszne :)

      OdpowiedzUsuń
    2. To ja tez poproszę dziś na wieczór

      OdpowiedzUsuń
    3. Tak czytam artykuł i chciałam poinformować, że u nas jeszcze śniegu nie widać. Mieszkam na kaszubach. Nie lubię soku wiśniowego.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ja za wiśniowym smakiem nie koniecznie przepadam, ale toleruję. Braku śniegu zazdroszczę. Ale to jeszcze nic straconego ;)

        Usuń

    Jesteś. Napisz coś, będzie mi miło.