Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bez pieczenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bez pieczenia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 maja 2015

Truskawkowa fantazja Weroniki.


Ciasto, które wymyśliłam na urodziny mojej młodszej siostry, 
jako że wstąpiła już w zaawansowany wiek 
należy jej się dedykowany deser. 
Podany na fenomenalnej Martha platin prezentuje się bosko. 

Składniki:
  • 500 g truskawek
  • 2 galaretki truskawkowe
  • okrągłe biszkopty
  • 500 ml mleka Polskiego Mlekovita 3,2%
  • 3 łyżki mąki pszennej
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 2 żółtka
  •  3 łyżki cukru
  • 250 g masła Masło Ekstra osełka
  • wanilia
  • pół opakowania małych bezów
Wykonanie:
Galaretki rozpuścić w w 500 ml wrzącej wody. Truskawki umyć, przebrać i pokroić na 4 lub na pół. 
Tortownicę wyłożyć folią spożywczą i ułożyć na dnie  biszkopty umoczone w galaretce. Wrzucamy truskawki do galaretki i odstawiamy na chwilę, aby zaczęła gęstnieć i wylewamy całość do tortownicy. Wstawiamy ją do lodówki.
Szklankę mleka wlewamy do garnka i zagotowujemy z cukrem i cukrem waniliowym. Żółtka miksujemy z drugą szklanką mleka i mąką, całość wlewamy do gotującego się mleka, doprowadzamy do wrzenia. Kiedy przestygnie przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy do wystudzenia.  Masło (miękkie) ucieramy dokładnie do momentu powstania  jasnej puszystej masy. Następnie dodajemy do niego partiami przygotowany wcześniej budyń stale miksując. Gotowy krem wykładamy na zsiadłą galaretkę i posypujemy obficie pokruszonymi bezami. Wstawiamy do lodówki na minimum 3 godz.

środa, 25 marca 2015

Banoffe pie

bananowe ciasto


To ciasto chodziło za mną od długiego czasu. Połączenie ciemnych ciastek, bananów i pysznego karmelu... na same wspomnienie ślinianki zaczynają mi pracować :). Pyszne pod każdym względem. Goście zadowoleni, wszystkim smakowało. Jedną z wad był fakt, że za szybko się skończyło ;). 
W tym cieście/deserze zawitała nowość SM Mlekovita świetna śmietanka 36%. I nie ma już mowy, żeby się nie udało ;)



 ciasto z bananami



Składniki na spód:
 Składniki na sos karmelowy:
Dodatkowo:
Wykonanie:
Cukier wsypujemy do garnka z grubszym dnem, dodajemy wodę i podpalamy gaz. Czekamy aż cukier nam się rozpuści i zacznie się karmelizować. Trwa to ok 15min. Należy pilnować aby nie przypalić karmelu, ale musi on mieć piękny bursztynowy kolor.  Następnie od razu dodajemy pokrojone masło i śmietanę kremówkę (w temp pokojowej) i dokładnie mieszamy. Gdyby zrobiły nam się grudy karmelu można ponownie podgrzać to rozpuszczając je.
Ciastka w całości umieszczamy w blenderze i rozdrabniamy je dodając na koniec rozpuszczone masło. Taką miksturą wykładamy blaszkę/tortownicę. Ja wcześniej wyłożyłam ją papierem do pieczenia. Odstawiamy ją na 30 min w chłodne miejsce. Banany obieramy i kroimy w plastry i skrapiamy je sokiem z cytryny. Na spodzie ciasta wylewamy odrobinę wystudzonego i dość gęstego sosu karmelowego. Układamy warstwę bananów, polewamy je sosem, układamy banany  i na końcu ponownie sos. Śmietanę ubijamy na sztywno z cukrem waniliowym i wykładamy na gotowe ciasto. Całość wstawiamy do lodówki. 
Podajemy schłodzone. 




ciasto bananowe

piątek, 6 lutego 2015

Lady Laura

ciasto z murzynkami

 
Ciasto to powstało na cześć mojej kochanej córci. Z wyglądu słodkie, w środku kryjącą się niespodzianką ;). Bardzo do niej pasuje. Ma swój charakter, ale jest delikatne i pyszne. Nie jest przesłodzone, takie w sam raz. Nieprzewidywalne w krojeniu, bo nie wiemy na co się trafi ;). Ja gorąco polecam. 


Składniki na mus truskawkowy:
  •  400 g truskawek np. mrożonych 
  • 1 galaretka truskawkowa 
  • 1 łyżeczka żelatyny
  • cukier do smaku
Na spód dałam suchy wafel 

Masa a'la ptasie mleczko:
 
ciasto z musem truskawkowym


































Wykonanie:

Galaretkę plus łyżeczkę żelatyny zalać 3/4 szkl. zimnej przegotowanej wody i odstawić na chwilę. Truskawki podgrzać i potraktować blenderem. Galaretkę z żelatyną rozpuścić w mikrofali lub kąpieli wodnej.
Dodać do gorących truskawek i dokładnie wymieszać. Ewentualnie dosłodzić do smaku.

Do kwadratowej tortownicy włożyć suchy wafel, wylać kilka łyżek musu, dokładnie rozprowadzić i ustawić pozbawione wafelka mini murzynki.
5 łyżek żelatyny zalać 10 łyżkami wody i odstawić, następnie rozpuścić w mikrofali. Sugerowałabym użycie wagi w celu dokładnego zważenia produktów, ponieważ część mimo dokładnego wyjęcia pozostaje w środku. 
Serki wymieszać z mlekiem, dodać do smaku aromat. Miksując całość mikserem, dolewać rozpuszczoną ciepła żelatynę. Dzięki temu nasze ptasie mleczko się delikatnie napowietrzy.  Powstałą masą zalać delikatnie murzynki i tortownicę wstawić do lodówki. Pilnujemy w międzyczasie, aby nasz mus truskawkowy nam nie zastygł.
Kiedy masa ptasiego mleczka jest gotowa wylewamy na górę mus i całość wstawiamy do lodówki na ok. 2 godziny.



ptasie mleczko






niedziela, 1 lutego 2015

Pyszna pianka orzechowe latte macchiato.



Czy istnieje możliwość podania kawy w innej, bardziej zaskakującej formie? 
Dla mnie odpowiedź na to pytanie nie sprawiła większego problemu. Przy odrobinie pomysłowości poradziłam sobie z tym wyzwaniem naprawdę śpiewająco!
Deser wyszedł bosko delikatny, smakował każdemu, kto miał okazję go spróbować. Teoretycznie i praktycznie banalny w wykonaniu. Ja jestem zakochana w tym wydaniu mojej ulubionej kawy.
Z pomocą przyszła mi SM Mlekovita produkując jak dla mnie najlepsze mleko i jego przetwory. Poza tym jest to firma z mojego rodzinnego miasta, więc zapraszam Was do zapoznania się z ich bardzo bogatą ofertą.




































Składniki:
  • 750 ml Wypasionego mleka zagęszczonego  Mlekovita 
  • słodzik o aromacie orzecha laskowego/cukier waniliowy
  • 9 łyżeczek żelatyny
  • 3-4 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
  • bita śmietana i owoce do dekoracji
Wykonanie:

Mleko skondensowane niesłodzone Mlekovita mocno chłodzimy w lodówce- minimum całą noc. Przygotowujemy tortownicę wykładając ją folią spożywczą.
3 łyżeczki żelatyny zalewamy 3  łyżkami zimnej przegotowanej wody i odstawiamy na ok 10 min. Następnie rozpuszczamy ją w kąpieli wodnej lub wstawiając na chwilę do mikrofali.
250 ml mleka skondensowanego niesłodzonego wlewamy do miski i na najwyższych obrotach miksera miksujemy do uzyskania gęstej pianki, którą słodzimy do smaku słodzikiem (do smaku). Na koniec dodajemy chłodną, ale jeszcze płynną żelatynę. Chwilę miksujemy i całość przekładamy do przygotowanej
tortownicy i wstawiamy do lodówki.
3 łyżeczki kawy rozrabiamy w odrobinie wody przegotowanej. Kolejną porcję żelatyny (3 łyżeczki) zalewamy 3 łyżkami zimnej przegotowanej wody i odstawiamy. Postępujemy z nią tak samo jak w pierwszym przypadku.
250 ml mleka wlewamy do miski, dodajemy zimną kawę i ubijamy na pianę, słodzimy, na koniec dodając chłodną ale płynną żelatynę. Miksujemy i wylewamy kawową masę na wcześniejszą warstwę. Następnie całość ponownie wstawiamy do lodówki.
Ostatnią porcję żelatyny przygotowujemy identycznie jak dwie poprzednie. 250 ml mleka ubijamy na piankę, słodzimy, dodajemy słodzik do smaku i przygotowaną żelatynę całość miksujemy i wylewamy do tortownicy jako ostatnią trzecią warstwę naszego deseru.
Wstawiamy do lodówki na min 2-3 godz. Podajemy schłodzone.

środa, 12 listopada 2014

Kolorowy sernik na zimno

malinowe pocałunki



































Jest to ciasto znane pod wieloma nazwami. U mnie w domu jest od kiedy pamiętam zawsze podstawową wersją sernika na zimno. Przygotowywany przez mamę na każde święto, czy rodzinną uroczystość. Sama dość często wracam do tego przepisu, modyfikując jedynie smak i ilość galaretek. Ciasto dosłownie 2 składnikowe, szybkie i proste do wykonania. Polecam na te pochmurne i szare dni.

Składniki:
  • 4 opakowania serków homogenizowanych waniliowych  (małe opakowania po ok 140 g każde)
  • 3 galaretki o tym samym smaku (u mnie smak arbuzowy)
  • 3-4 galaretki o różnych smakach ( u mnie: niebieska, cytrynowa, truskawkowa, porzeczkowa)
Wykonanie:
Na samym początku przygotowujemy "różnosmakowe" galaretki. Każdą z nich oddzielnie rozrabiamy w 300 ml wrzącej wody i wylewamy w talerze do zupy. Odstawiamy do stężenia. Kiedy są gotowe kroimy je w kostkę.
3 takie same galaretki rozpuszczamy razem w półtorej szkl wrzącej wody. Lekko przestudzone łączymy z zimnymi serkami  dokładnie mieszając. Na koniec dodajemy pokrojone galaretki. Całość wylewamy d tortownicy wyłożonej folią spożywczą i wstawiamy do lodówki na kilka godzin.
Polecam gorąco.

wtorek, 11 listopada 2014

Najprostsze wafle pod słońcem.

malinowe pocałunki

































Wafle najprostsze z możliwych. Szybkie i zawsze smaczne.

Składniki:
  • opakowanie wafli np. kwadratowych (4 arkusze wafli w opakowaniu)
  •  1 puszka masy kajmakowej
Wykonanie:
Układamy pierwszy wafel, smarujemy go cienką warstwą kajmaku. Na to układamy kolejny wafel, smarujemy go, przykrywamy, smarujemy i przykrywamy ostatnim waflem.
Całość owijamy folią spożywczą, odkładamy, obciążamy grubą dużą książką i zostawiamy najlepiej na całą noc.
Odwijamy i pałaszujemy ze smakiem ;). Prawda, że szybkie?


sobota, 27 września 2014

Flaga Szwajcarii - sernik na zimno.

Ostatnia moja propozycja kierowana na konkurs inspirowany Szwajcarią. Na moje oko już bardziej zainspirować się już nie można. Świetny deser obrazujący ten kraj samym sobą. 
Truskawkowo - waniliowy smak i delikatność jogurtu. 
Całość zamknięta w bardzo pomysłowej wersji.
Flaga Szwajcarii - sernik.



Składniki:
  • 600 g jogurtu greckiego
  • 3 łyżeczki żelatyny
  • cukier waniliowy
  • cukier
  • 2 galaretki truskawkowe
Wykonanie:
Żelatynę zalewamy pół szkl zimnej przegotowanej wody, odstawiamy na kilka min. Jogurt słodzimy do smaku, dodajemy cukier waniliowy i dokładnie mieszamy.  Żelatynę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, lub mikrofali i dodajemy do jogurtu. Mieszamy i wylewamy w mniejszą płaską formę. Kiedy się zastygnie wycinamy z niej kształty krzyża i odkładamy.
2 galaretki rozpuszczamy w 2 szkl wody i mieszamy z 200 g jogurtu.
Wcześniej odcinamy wieczko opakowania po soku, płuczemy i dokładnie wycieramy.  Wlewamy na dno część masy truskawkowej ok 4 łyżek i wstawiamy do lodówki. Kiedy to się zetnie układamy jeden na drugim nasze wycięte wcześniej krzyżyki. Pomagając sobie wykałaczką (przebijając  wszystkie do samego dna) i wylewamy całą masę truskawkową do pojemnika. Całość wstawiamy do lodówki na kilka godzin.
Kiedy jest ścięte rozcinamy opakowanie po soku i wyjmujemy nasze ciasto. Dekorujemy według naszego gustu.
Życzę smacznej Szwajcarii ;).



Szwajcarskie inspiracje

sobota, 9 sierpnia 2014

Tiramisu made by MP.

Po długiej nieobecności związanej z dodatkowymi obowiązkami i brakiem czasu na cokolwiek powracam do Was kochani z pysznym deserem -tiramisu. 
chciałam zrobić je oryginalnie, ale nie miałam przekonania do ubitych surowych białek. Zamiast tego użyłam bitej śmietany. Wyszło tak pysznie, że aż mało przyzwoicie. 
Sama zjadłam pół tortownicy ;) i to prawie na raz.
 Jest dość słodkie, ale nie przerażająco ;).
Osobiście zapraszam do spróbowania swoich sił. 
Nie jest to trudne do wykonania, a efekt naprawdę jest spektakularny. 


Składniki:
  • opakowanie podłużnych biszkoptów
  • 4 żółtka
  • 200 ml kawy espresso (lub mocnej rozpuszczalnej)
  • 300 ml śmietany 30 %
  • 250 g mascarpone
  • 6 łyżek cukru
  • likier amaretto (bądź inny wyraźny w smaku alkohol)
  • ciemne kakao
Wykonanie:
Przykrywamy dno tortownicy 18-20 cm  papierem do pieczenia. Biszkopty dzielimy na pół i układamy pionowo dookoła tortownicy.
Zimną kawę łączymy z amaretto (do smaku). Biszkopty (jeden po drugim) szybko moczymy w przygotowanej  mieszaninie i układamy na dnie tortownicy.
Jajka dokładnie myjemy i sparzamy skorupki.  Oddzielamy białka od żółtek. Ucieramy żółtka z cukrem na białą puszystą masę, następnie dodajemy serek i dokładnie wszystko razem ucieramy. Śmietanę ubijamy na sztywno i łączymy delikatnie mieszając z masą serowo- żółtkową.
Biszkopty pokrywamy połową kremu i posypujemy kakao. Znów układamy warstwę namoczonych biszkoptów i pokrywamy to warstwą kremu.  Całość wstawiamy do lodówki na min 3 h. Przed podaniem obsypujemy kakao.
Ze swojej strony życzę smacznego zagłębiając łyżę w tej pyszności.


środa, 25 czerwca 2014

Sernik na zimno truskawkowo- różana zebra.

Wszystkie do tej pory wysłane zgłoszenia konkursowe doprowadzają mnie do ślinotoku i chęci zagłębienia się w monitor. Dziękuję, że nie będę zmuszona wybierać grona wygranych osób. Jeden sernik wpadł tak w oko mojemu mężowi (nadwornemu testerowi), że nie było zmiłuj! Musiałam go zrobić. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie zrobiła go po swojemu. Więc pomysł zaczerpnęłam z bloga Kuchnia szeroko otwarta.

Składniki:
  • 500 g truskawek (kaszubskie)
  • 2 galaretki truskawkowe
  • syrop różany/cukier/miód
  • ok 1 kg serka homogenizowanego waniliowego (ja użyłam 8 szt po 140 g)
  • 3 łyżki żelatyny
  • biszkopty

Wykonanie:
Przebrane i umyte truskawki blendujemy i dosładzamy do  smaku. Galaretki zalewamy szkl zimnej przegotowanej wody i odstawiamy na 10 min. Po tym czasie rozpuścić ją w kąpieli wodnej, lub mikrofali i dodać do truskawkowego musu.
Serki przełożyć do miski dodać troszkę syropu różanego z płatkami i dobrze wymieszać. Żelatynę zalać 1/4 szkl wody i odstawić do napęcznienia. Po tym czasie rozpuść tak samo jak w przypadku galaretek i połączyć dokładnie z serkami.
Moja mała rada. Moje serki były bardzo zimne i w momencie połączenia się z żelatyną całość zaczęła mi się szybko zsiadać. Więc lepiej jak są w temp pokojowej ;).
Tortownicę wykładamy folią spożywczą, aluminiową. Na dno wykładamy biszkopty i naprzemiennie wlewać po kilka łyżek masy serowej i truskawkowej ( tak jak w przypadku kultowego ciasta zebra). Całość wstawić do lodówki na kilka- kilkanaście min. Po tym czasie wierzch polać pozostałą masą truskawkową (ta akurat mi została) i ponownie wstawić do lodówki aby całość dobrze związała.
Smacznego.


sobota, 7 czerwca 2014

Królowa czerwca. Pyszna tarta truskawkowa, różana panna cotta, czekoladowy spód z ciastek na oleju rzepakowym.

Kolejne ciasto bazujące na dobrodziejstwach 
wiosennych smaków. Połączenie iście królewskie. 
Sezonowe truskawki prosto z ogródka,
 domowej roboty tegoroczny syrop z płatków róży, 
czekoladowy spód i delikatna bita śmietana... 
Dlatego też postanowiłam nazwać 
tą tartę królową czerwca. 
A olej rzepakowy,  który jest  naturalnym źródłem 
kwasów omega – 3, jak widzicie może znaleźć zastosowanie nie tylko do smażenia. Ciastka są z przepisu mojej babci. 
Szybki,e można nazwać również kryzysowe ;)
Ale do rzeczy...































Składniki:
  • 250 g swojej roboty ciastek pieczonych z olejem rzepakowym*
  • 100 g ciemnej czekolady
  • 100 g masła/margaryny 
  • 2 łyżki kakao
  • 600 g truskawek (kaszubskie)
  • 2 galaretki truskawkowe
  • syrop różany z płatkami
  • 200 ml śmietany 30 %
  • 200 ml mleka
  • 3 łyżeczki żelatyny
  • opcjonalnie kilka kropel barwnika czerwonego
  • bita  śmietana i truskawki do dekoracji.
Ciastka z olejem rzepakowym:
  • 250 g mąki
  • 1/4 szkl oleju rzepakowego
  • 1/4 szkl wody
  • 1/4 szkl cukru
  • cukier waniliowy
Wykonanie: 
Wszystkie składniki dokładnie zagnieść. Rozwałkować, nadać kształt, ułożyć na blaszce i piec ok 15 min w temp 180 stopni. Ot cała filozofia ;).
Wykonanie ciasta:
Ciastka pokruszyć dodać roztopioną płyną czekoladę i masło/margarynę, kakao i dokładnie wymieszać. Formę na tartę wyłożyć papierem do pieczenia (sam spód), a boki wysmarować olejem (masłem/margaryną). Tak przygotowaną formę wylepić przygotowaną wcześniej mieszanką ciastek dokładnie dociskając i wstawić do lodówki.
Przebrane truskawki zalać ok 1/4 szkl wody i zagotować, dosładzając do smaku syropem różanym. 2 galaretki  zalać szklanką wody, wymieszać i odstawić na ok 10 min. Wlać do gorących truskawek, dokładnie wymieszać i zmiksować blenderem. Zimne i lekko tężejące wylać na zimny spód tarty. 200 ml mleka zagotować z 200 ml śmietany 30%, dosłodzić do smaku syropem różanym dodając z niego płatki. Ewentualnie zabarwić kilkoma kroplami czerwonego barwnika i w gorącym rozpuścić 3 łyżeczki żelatyny. Zimne wylać na truskawki i wstawić na kilka godzin do lodówki. Kiedy wszystko ładnie stężeje udekorować wedle własnego uznania i gustu bitą śmietaną i truskawkami.






wtorek, 3 czerwca 2014

Truskawkowy szał.

Kolejne ciasto jakie wymyśliłam. 
Miałam wielką ochotę na truskawki, jabłka. 
Nie do końca wiedziałam, czy te 2 smaki udałoby mi się połączyć w jeden, który oddałby to co miałam na myśli?
 Więc postąpiłam inaczej zamiast łączyć zrobiłam dwa odmienne ciasta. Pierwsze już opublikowane tarta z jabłkami i mój HIT: połączenie musu truskawkowego, budyniu waniliowego, bitej śmietany i czekolady.  Obiecuję Wam nie zawiedziecie się na tym cieście. Osobiście nie potrafiłam się od niego oderwać. 
Powstały 2 wersje z czekoladą i bez.
 Obie równie smaczne, dla mnie wygrała wersja z ...



































Składniki: 
Mus truskawkowy:
  •  500 g truskawek (kaszubskie)
  • 2 galaretki truskawkowe
  • kardamon mielony
Masa budyniowa:
  • 4 budynie waniliowe bez cukru
  • 1l mleka
  • 170 g masła/margaryny
  • 1 szkl cukru
dodatkowo:
  • 200 ml śmietany 30% 
  • 250 g sera mascarpone
  • 3 łyżki cukru
  • cukier waniliowy
  • czekolada
  • herbatniki

Z litra mleka odlewamy ok 300 ml. Większą część mleka zagotowujemy ze szklanką cukru i masłem/margaryną. W pozostałej części rozrabiamy budynie. Kiedy mleko nam się zagotuje wlewamy budynie i gotujemy chwilę intensywnie mieszając.
Blaszkę kwadratową ok 24x28 wykładamy folią i układamy na niej warstwę herbatników. Wylewamy na nie gorący tylko co ugotowany budyń i przykrywamy od razu kolejną warstwą herbatników. Odstawiamy do wystudzenia.
Galaretki truskawkowe zalewamy ok półtorej szkl zimnej przegotowanej wody i odstawiamy na ok 10 min. Truskawki wkładamy do rondelka i z odrobiną wody doprowadzamy do wrzenia. Doprawiamy do smaku odrobiną cukru (pamiętając, że galaretki są słodkie) i kardamonem do smaku. Miksujemy blenderem i ponownie zagotowujemy. Wyłączamy gaz i dodajemy od razu wymieszane galaretki. Dokładnie mieszamy i odstawiamy aby wystygło.
Kiedy mus truskawkowy zaczyna się delikatnie ścinać, a krem budyniowy jest chłodny wylewamy na budyń nasze truskawki i przykrywamy warstwą herbatników. Całość wstawiamy do lodówki, aby dobrze nam zastygło.
Mocno schłodzoną śmietanę ubijamy na sztywno z cukrem i cukrem waniliowym pod koniec dodając ser mascarpone.
Całość przykrywamy bitą śmietaną, świeżymi truskawkami i czekoladą.
 


 

sobota, 24 maja 2014

Arbuzowo waniliowy sernik nazimno.

Upał, upał, upał i jeszcze raz upał....
 Ale narzekała nie będę. Wspominam tylko chwilę, 
kiedy w zimne wręcz mroźne dni brakowało mi tego,
 co dzieje się teraz i od razu przestaję narzekać.
 Czeka jeszcze na mnie do zrobienia tort na dzień mamy. 
Ale teraz dość szybki i o dziwo mało skomplikowany sernik na zimno na bazie serków homogenizowanych i galaretki. 
Forma arbuza bardzo mi się spodobała, bo niebawem sezon na moje uwielbiane owoce. 
Dodatek czekolady czyni go naprawdę ciekawym.

Składnik:
  • 5 opakowaniń serka waniliowego homogenizowanego (każdy po125 g)
  • 3 galaretki arbuzowe Winiary wersja limitowana
  • 2 łyżki żelatyny
  • barwnik zielony
  • kropelki czekoladowe
  • cukier waniliowy/zapach
  • opakowanie po litrowym soku/napoju/mleku
  • folia spożywcza
Wykonanie 3 galaretki rozpuszczamy w połowie zalecanej ilości gorącej wody. Mieszamy dokładnie z 3 serkami i odstawiamy aby zaczęła stygnąć. Kiedy ma konsystencję gęstego kisielu wkładamy czekoladowe kropelki (imitują arbuzowe pestki) i mieszamy.


Wcześniej odcinamy wieczko opakowania po soku,płuczemy i dokładnie wycieramy. Naszą serową masę przekładamy do niego i pionowo wstawiamy do zamrażarki na ok 10-15 min. Sernik ładnie nam zwiąże i kropelki nie opadną na dół.
Całość wstawiamy do lodówki. Kiedy sernik jest ścięty rozcinamy kartonik i delikatnie wyjmujemy jego zawartość. Folię spożywczą układamy na równej powierzchni np. na desce do krojenia. Łyżkę żelatyny rozpuszczamy w 2 łyżkach wody i mieszamy z 2/3 opakowania serka,dodajemy do smaku cukru waniliowego, lub zapachu (zostawiamy ok 2-3 łyżeczek),a resztę wylewamy na folię tak, aby później można było w to zawinąć nasz arbuzowy sernik. Wstawiamy całość do lodówki na ok 3-4 min. Układamy sernik na brzegu i za pomocą foli owijamy go białą warstwą. Na drugiej foli robimy łyżką paski imitujące wzór na skórce arbuza, do pozostałej masy dodajemy barwnik spożywczy zielony i powtarzamy czynność z paskami.
Łyżkę żelatyny rozpuszczamy w 2 łyżkach wody i łączymy z pozostałymi serkami i cukrem/zapachem. Barwimy go na mniej zielony kolor niż nasze paski i zalewamy wzór w kształt prostokąta. Kiedy biała warstwa się zsiądzie całość owijamy w zieloną "skórkę" i wstawiamy do lodówki na chwilę, aby całość nam się dobrze zsiadła.






Rozpocznij owocowy sezon z galaretkami WINIARY!

czwartek, 9 stycznia 2014

Szyszkowa dama.

Siedząc przy porannej kawie zastanawiałam się co zrobić dobrego. W planach pojawiły się szyszki i ciasto z masą mlecznej kanapki. Nie mogąc zdecydować się ani na jedno, ani na drugie postanowiłam te 2 przepisy połączyć. I tak powstało nowe ciacho, któremu nadałam nazwę "szyszkowa pani". Jest naprawdę połączeniem moich ulubionych smaków. Karmelu i mleka w proszku. Jest słodkie jak diabli, dlatego też oznajmiam, że jest to smakołyk idealny dla fanatyków tego rodzaju słodyczy. Jak dla mnie kawałek do gorzkiej kawy był wręcz idealny.
Kroi się całkiem nieźle. Nic się mi nie rozpadło. Do jedzenia łyżeczką. Przepraszam za zdjęcie. Ale jutro postaram się wkleić bardziej przyzwoite. 




Składniki

  •  250 g krówek
  • 50 g masła
  • 4 łyżki mleka
  • pół puszki kajmaku czyli ok 200 g
  •  niecałe opakowanie ryżu preparowanego,
  • ok. 1/2 opakowania popping ekspandowane nasiona amarantusa.
  • 1/2 szkl mleka
  • 1/2 szkl cukru
  •  cukier waniliowy
  • 250 g masła lub margaryny
  • 2 szkl mleka w proszku
Pół szklanki mleka zagotowujemy z cukrem i cukrem waniliowym. Odstawiamy do wystudzenia.
Krówki rozpuszczamy z masłem i mlekiem. Pod koniec dodając masę kajmakową.
Połowę masy wlewamy do miski i dosypujemy część ryżu i amarantusa. Ciężko mi powiedzieć dokładnie ile ponieważ wsypywałam na oko. Tzn tak aby nie było za suche i dało się kleić.
Wypełniamy tym dno blaszki  20x30 cm.
Masło/margarynę w temp pokojowej miksujemy na puch. Dodając następnie partiami i na przemian ostygnięte mleko z cukrem i mleko w proszku. Cały czas miksując do wykończenia składników. Masę wylewamy na szyszkowe dno. Drugą połowę masy kajmakowej łączymy w identyczny sposób z ryżem o amarantusem. Delikatnie i kawałeczkami układamy na wierzchu naszego ciasta.
W planach miałam polanie tego ciacha jeszcze czekoladą, ale nawet mój mąż stwierdził, ze byłoby to już przesadą.
Miłośników takich połączeń i naprawdę słodkich rzeczy zapraszam do wypróbowania.
A może ktoś z Was miałby pomysł, jakby odjąć temu odrobinę słodyczy, będę wdzięczna za podzielenie się patentem.




środa, 16 października 2013

Tarta bez pieczenia z bitą śmietaną, mascarpone, świeżymi figami i karmelowym sosem z wina czerwonego.


Kolejna fajna propozycja.
 Naprawdę idealne połączenie kremowego środka,
 maślanego spodu, gorzkiej czekolady, świeżych fig i pysznego sosu winnego. Smak nie do opisania, do spróbowania.

Składniki:
  • 250 g herbatników
  • 200 g masła
  • 400 ml śmietany kremówki
  • 250 g sera mascarpone
  • 2 łyżeczki żelatyny
  • 4 łyżki cukru pudru
  • łyżka cukru waniliowego lub odrobina wanilii mielonej
  • tabliczka gorzkiej czekolady
  • świeże figi
  • 250 ml wina czerwonego Celebro 
  • miód 40 ml
  • cukier muscovado 2 łyżki
  • imbir w proszku
  • cynamon
  • kardamon
  • skórka otarta z 1 cytryny
Wykonanie:
Herbatniki rozgniatamy na piasek. Łączymy z roztopionym masłem. Wylepiamy nimi formę do tarty mocno dociskając. Wylepiamy tak dno i boki. Wstawiamy do lodówki. Czekoladę roztapiamy i wylewamy na spód tarty i znów wstawiamy do lodówki.  Mocno schłodzoną śmietanę ubijamy na sztywno, pod koniec ubijania dodajemy cukier puder i wanilię mieloną lub cukier waniliowy. Zmniejszamy obroty miksera i dodajemy ser mascarpone partiami, rozpuszczoną w niewielkiej ilości wody i wystudzoną żelatynę. Wykładamy to na spod naszej tarty. Wstawiamy do lodówki.
W niewielkim garnku lub nawet na patelni podgrzewamy wino z miodem cukrem i przyprawami, które dodajemy do smaku. Pozwalamy temu odparować dość długo, aż stanie się bardzo gęste. Przypominające ciągnący się karmel. Trzeba uważać, aby nie przypalić naszego sosu.
Figi kroimy w plastry, w kawałki... tak jak nam odpowiada. Układamy je na tarcie i polewamy jeszcze ciepłym karmelem z wina.
Boskie ciasto, wyjątkowe....

Kolejną moją propozycją jest zrobienie lukru z winem.
Upieczone rożki francuskie z serem zostały pokryte lukrem z cukru pudru i różowego wina Celebro. Smak delikatny, fajnie pachnie. Można polecić!
Ogólnie na 15 łyżek cukru pudru należy dodać 2 łyżki płynu. Lub lepszy sposób do uzyskania pożądanej konsystencji.