poniedziałek, 30 czerwca 2014

Podlaski rarytas. Baba z młodych ziemniaków

Kolejna odsłona kultowego dania, 
z którego słynie region gdzie mieszkam-  Podlasie.
  Mogłabym rzec, iż to nasza skromna, ale jakże pyszna wizytówka. Zadziwiał mnie fenomen tego prostego dania. Zawsze kojarzyło mi się z czymś co się je jak się nie ma pomysłu na obiad, pieniędzy, z wsią..... z czymś banalnym, nie wykwintnym.  
Z czymś co się jada bez żadnej okazji. W innych regionach uchodzi to za przysmak, za który płaci się niemałe pieniądze. 



Składniki:
  • 2,5 kg młodych ziemniaków
  • 2 cebule
  • 300 g kiełbasy (kiełbasa myśliwska GTS)
  • olej rzepakowy
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 3 łyżki mąki pszennej
  • 2 jajka 
  • 1 szkl mleka
  • sól, pieprz do smaku
Wykonanie:
Ziemniaki ścieramy na tarce (na papkę) łącznie z cebulą. Kiełbasę kroimy w dość duża kostkę i podsmażamy na patelni z pokrojoną w kostkę cebulą. Zalewamy to mlekiem i zagotowujemy. Gorące wlewamy do ziemniaków i dokładnie mieszamy. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Wsypujemy mąki (większa ilość spowodowana jest tym, iż młode ziemniaki nie mają jeszcze tyle skrobi w sobie i baba byłaby po prostu za rzadka), dodajemy jajka i dokładnie wszystko mieszamy. Piekarnik nagrzewamy do temp 180 stopni. Na blachę wyłożoną papierem do pieczenia wylewamy kilka łyżek oleju i wlewamy naszą ziemniaczaną masę, którą po wierzchu również dość obficie skrapiamy olejem. Pieczemy ok godz. Pod koniec można podnieść temp i włączyć górną grzałkę, aby ładniej zapiec górę. Musi być piękna, brązowa i chrupiąca.
U mnie zawsze, od wieków podawana z zimnym mlekiem (najlepiej oczywiście takim swojskim- Prosto od krowy).
Pyszna jest również odsmażana na patelni. 


niedziela, 29 czerwca 2014

Drobiowe steki w serowych sakiewkach z goframi z fasoli.

Dumałam, dumałam i w końcu wydumałam. Nie będę ukrywała, że jest to przepis czysto konkursowy. Bardzo mi zależy na mikserze planetarnym. Mój stary poczciwy robot jest u kresu wytrzymałości....
Ale ogólnie rzecz biorąc całość wyszła nieziemsko dobrze! Smaczne i tak inaczej, a gofry z fasoli podbiły serca moich dzieci ;).


































Składniki na 2 porcje:
  • ok 400 g mięsa drobiowego (ja użyłam podudzi swojskiej kury)
  • sól, pieprz, sos teriyaki
  • ok 200 g fasoli Piękny Jaś z Doliny Dunajca ChNP
  • kumin
  • natka pietruszki
  • 1  jajko (użyłam kaczego)
  • sól, pieprz
  • 10 szt truskawek (kaszubskich)
  • borówki w słoiczku
  • 100 g wypestkowanych wiśni nadwiślankich ChNP
  • kieliszek porto ;)
  • Podkarpacki miód spadziowy ChNP do smaku
  • sałata
  • 100 g sera ementaler startego.
Wykonanie:
Dzień wcześniej zalewamy fasolę wodą. Następnego dnia zlewamy wodę, dolewamy świeżej i gotujemy fasolę do miękkości. Odsączamy na sicie i czekamy, aby wystygła.
Pozbawione kości mięso oprószamy delikatnie solą,  pieprzem i zalewamy kilkoma łyżkami sosu teriyaki. Tak przygotowane zabezpieczone folią wstawiamy na godzinę do lodówki.
Wypestkowane wiśnie wkładamy do rondelka zalewamy kilkoma łyżkami wody i zagotowujemy. Dodajemy borówki i porto. Całość doprowadzamy do wrzenia. Ewentualnie dosładzamy do smaku miodem i miksujemy blenderem.
Rozgrzewamy patelnię grillową i smażymy nasze drobiowe steki po kilka min z każdej ze stron. Na drugiej patelni wysypujemy połowę startego sera (na kształt naleśnika) podpalamy gaz i na środek układamy 1 porcję steka (ja zrobiłam po 2 mniejsze) i czekamy, aż ser nam się ładnie rozpuści i delikatnie zapiecze.
Wyłączamy gaz i czekamy chwilkę, aż ser będzie troszkę bardziej współpracujący i delikatnie unosimy go na mięso, na kształt sakiewki. Zdejmujemy na talerz.
Fasolę dokładnie rozgniatamy widelcem dodajemy posiekaną natkę pietruszki, 1/2 łyżeczki kuminu, sól pieprz do smaku i jajo. Całość dobrze wyrabiamy. Rozgrzewamy gofrownicę układamy na niej kawałki papieru do pieczenia ( bez tego nie będzie szans wyjęcia gotowego gofra ) układamy porcję masy fasolowej, przykrywamy papierem i zamykamy gofrownicę.
Pieczemy ok 10 -15 min. Muszą być delikatnie zezłocone. Można również takie placki upiec w piekarniku.
Sakiewki z goframi podajemy na przygotowanym sosie i sałatą z truskawkami. Dodatkowo serwujemy porcję sosu, aby można było sobie polać  mięso i sałatę.
Mi smakowało wybornie.

sobota, 28 czerwca 2014

Szaszłyki z pianek marshmallow

Zawsze po grillu chce się czegoś słodkiego, czegoś co postawi przysłowiową kropeczkę nad i. 
W sezonie, kiedy truskawek jest pełno to najlepsze rozwiązanie na jakie udało mi się trafić. 
Idealne połączenie słodkich pianek i truskawek, które równoważą ich słodycz. Gorąco polecam. Dzieciaki i nie tylko nie zawaham się stwierdzić, że każdy był zakochany w moim jakże prostym i szybkim pomyśle.


































Składniki:
  • pianki marshmallow 
  • truskawki (kaszubskie)
  • długie patyczki do szaszłyków
Wykonanie:
Pianki i truskawki nabijamy na patyczki. Pełna dowolność kombinacji. Z doświadczenia powiem, że najlepszą opcją są 3 pianki i 2 truskawki.
Gotowe szaszłyki pieczemy nad żarem grilla, do momentu uzyskania rumianego koloru. Uwaga łatwo o poparzenie.  I JESZCZE JEDNA MOJA SUGESTIA: SILNIE UZALEŻNIAJĄ ;).

piątek, 27 czerwca 2014

Pyszne i puszyste pancakes.

O tego rodzaju naleśnikach się nie dyskutuje, 
tylko zajada :)!
 Co miejsce, blog, dom, kraj - tam inny przepis i inne dodatki. 
Pancakes robi mój kochany małżonek, zazwyczaj w niedzielę na śniadanie dla swojej rodzinki. Wychodzą mu tak idealne. 
Więc postanowiłam, że zrobię je i ja. Przepis jest bardzo prosty, ale ile porcji dokładnie wyjdzie nie powiem. Wszystko zależy od wielkości smażonych naleśników. 





  • 2 jajka
  • 300 ml mleka
  • 200 g mąki
  • zapach, esencja waniliowa
  • 2 łyżeczki płaskie sody oczyszczonej
  • 2 łyżeczki płaskie proszku do pieczenia
  • 2 łyżki cukru
  • ulubione dodatki (u mnie dość rzadki, bo bez dodatku fixów dżem truskawkowo - jeżynowy) i świeże truskawki (kaszubskie).
Wykonanie:
Żółtka połączyć z mlekiem , zapachem, sodą, proszkiem do pieczenia i cukrem. Następnie dodać przesianą mąkę i dokładnie wymieszać. Białka ubić na sztywną pianą i delikatnie połączyć z ciastem. smażyć okrągłe placuszki na suchej dobrze rozgrzanej patelni, na średnim ogniu. Pancakes ładnie rosną i nie powinny opadać podczas smażenia.
podawać z ulubionymi dodatkami.



środa, 25 czerwca 2014

Chłopskie risotto.

Przyznam się, że to pierwsze risotto jakie w życiu robiłam. 
Dzięki temu wiem, że nie ostatnie ;).
 Jest pyszne, takie swojskie i można się nim najeść! 
Naszej rodzince smakowało bardzo! 




Składniki:
  • 2 szkl ryżu do risotto Arborio
  • 1 szkl wina białego wytrawnego 
  • ok 1 l bulionu (drobiowego, warzywnego)
  • pieprz czarny świeżo mielony
  • 1 szkl mrożonego groszku
  • 1 cebula
  • 2 mniejsze marchewki
  • 200 - 300 g  kiełbasy cienkiej (myśliwska GTS)
  • olej rzepakowy do smażenia ok 3 łyżek
  • 20 - 30 g sera Rubin
Wykonanie:
Kiełbasę pokroić w kostkę i usmażyć na oleju. Dodać pokrojoną w kostkę cebulę i marchew i chwilkę razem podsmażyć. Dodać ryż i mieszając smażyć, aż się zeszkli. Dolać wino i dokładnie wymieszać. Wino bardzo szybko zniknie, więc trzymając na małym gazie wywar dodajemy go łyżka wazowa po łyżce, czekając każdorazowo, aż ryż wchłonie płyn. Musimy pamiętać o ciągłym mieszaniu. Kiedy ryż jest na wpół twardy dodajemy mrożony groszek, dolewamy płynu i gotujemy ok 5-10 min. Na sam koniec dodajemy starty ser, doprawiamy pieprzem. Całość dokładnie mieszamy i podajemy. 



Sernik na zimno truskawkowo- różana zebra.

Wszystkie do tej pory wysłane zgłoszenia konkursowe doprowadzają mnie do ślinotoku i chęci zagłębienia się w monitor. Dziękuję, że nie będę zmuszona wybierać grona wygranych osób. Jeden sernik wpadł tak w oko mojemu mężowi (nadwornemu testerowi), że nie było zmiłuj! Musiałam go zrobić. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie zrobiła go po swojemu. Więc pomysł zaczerpnęłam z bloga Kuchnia szeroko otwarta.

Składniki:
  • 500 g truskawek (kaszubskie)
  • 2 galaretki truskawkowe
  • syrop różany/cukier/miód
  • ok 1 kg serka homogenizowanego waniliowego (ja użyłam 8 szt po 140 g)
  • 3 łyżki żelatyny
  • biszkopty

Wykonanie:
Przebrane i umyte truskawki blendujemy i dosładzamy do  smaku. Galaretki zalewamy szkl zimnej przegotowanej wody i odstawiamy na 10 min. Po tym czasie rozpuścić ją w kąpieli wodnej, lub mikrofali i dodać do truskawkowego musu.
Serki przełożyć do miski dodać troszkę syropu różanego z płatkami i dobrze wymieszać. Żelatynę zalać 1/4 szkl wody i odstawić do napęcznienia. Po tym czasie rozpuść tak samo jak w przypadku galaretek i połączyć dokładnie z serkami.
Moja mała rada. Moje serki były bardzo zimne i w momencie połączenia się z żelatyną całość zaczęła mi się szybko zsiadać. Więc lepiej jak są w temp pokojowej ;).
Tortownicę wykładamy folią spożywczą, aluminiową. Na dno wykładamy biszkopty i naprzemiennie wlewać po kilka łyżek masy serowej i truskawkowej ( tak jak w przypadku kultowego ciasta zebra). Całość wstawić do lodówki na kilka- kilkanaście min. Po tym czasie wierzch polać pozostałą masą truskawkową (ta akurat mi została) i ponownie wstawić do lodówki aby całość dobrze związała.
Smacznego.


wtorek, 24 czerwca 2014

Kilka słów o oleju rzepakowym.




Olej rzepakowy  – spożywczy olej roślinny wytwarzany z rzepaku. W Polsce, a także w większości krajów Europy olej rzepakowy jest podstawowym olejem roślinnym, co wynika z większej produkcji oleju w przeliczeniu na hektar powierzchni rolnej niż w przypadku pozostałych roślin oleistych.Olej tłoczony z odmian rzepaku podwójnie ulepszonego, tzw. „00” jest bogatym źródłem steroli roślinnych, tak jak oleje sojowy i kukurydziany. Badania nad olejem rzepakowym dowiodły że zawiera on znacznie większą ilość omega-3 niż oliwa. Jest drugim po oliwie źródłem kwasu oleinowego. Olej rzepakowy zawiera też najmniej z olejów kwasów tłuszczów nasyconych, ok. 7%, oliwa dwukrotnie więcej. (źródło Wikipedia).


Zwany jest oliwą północy, czarnym złotem.  Swoją niezbyt korzystną opinię zyskał z powodów historycznych. Dawno temu Polsce uprawiano rzepak, który zawierał szkodliwy dla zdrowia kwas erukowy. Jednak już od wielu lat uprawiane są odmiany bezerukowe.Dodatkowo te ulepszone odmiany nie są modyfikowane genetycznie. Dzięki temu dziś możemy cieszyć się tym co w nim najlepsze!
Każdy z nas doskonale wie, że na nasze zdrowie ma wpływ wiele rożnych czynników. Jednym z najważniejszych jest nasza dieta. Powinna być dobrze zbilansowana i obfitująca w składniki odżywcze.
Kluczowym elementem naszego codziennego odżywiania się są tłuszcze, ale warto sięgać po te wartościowe. Najzdrowsze są o niskiej zawartości kwasów nasyconych, a wysokiej nienasyconych.
Najbardziej prostym przykładem jest właśnie olej rzepakowy. 
Rzadko kto z nas wie, że olej ten:
  •  zawiera więcej kwasów omega-3, niż w oliwie z oliwek (prawie 10 krotnie).
  • codzienne spożycie 2 łyżek całkowicie pokrywa zapotrzebowanie na kwas linolenowy (ALA)
  • ma idealny stosunek kwasów omega-6 do omega-3 (2:1), co ma wpływ na utrzymanie prawidłowego poziomu cholesterolu we krwi.
  • ma bardzo dużo przeciwutleniaczy, i jest bogatym źródłem steroli roślinnych.
  • olej rzepakowy kwasów tłuszczowych nasyconych zawiera tylko 7%. Najwięcej tych tłuszczów znajdziemy w oleju z orzechów kokosowych, palmowych, arachidowych. Również oliwa ma ich więcej bo 14%, a olej sojowy prawie 15%.

Trzy lata temu powstał program propagujący używanie niedocenianego oleju rzepakowego pod hasłem "POKOCHAJ OLEJ RZEPAKOWY".  Kampania ta została zrealizowana na rynku polskim i łotewskim. Organizatorem było Polskie Stowarzyszenie Producentów Oleju, a projekt był współfinansowany przez Unię Europejską oraz Rzeczpospolitą Polską. Jej celem było podniesienie świadomości konsumentów na temat odżywczych , zdrowotnych właściwości, oraz znaczenia w codziennej diecie oleju rzepakowego.
Czy ta kampania spełniła swoje zadanie? Okazuje się że tak. Większa ilość osób uważa, że olej rzepakowy jest zdrowym tłuszczem, uniwersalnym. 
Przez okres 3 lat zrealizowano masę działań, które były skierowane do różnych grup społecznych. Odbywały się warsztaty, briefingi, spotkania, akcje informacyjno-degustacyjne. Kampania "Pokochaj Olej Rzepakowy" była obecna w prasie, radiu i telewizji. Nie ominęła również internetu oraz medii społecznościowych. Do współpracy zaproszonych było bardzo wielu wybitnych ekspertów- prof. dr hab. Wiktora B. Szostaka, prof. dr hab. Krzysztofa Krygiera, prof. dr hab. Artura Mamcarza, prof. dr hab. Piotra Sochę. Całość wspierała również m.in Katarzyna Bosacka oraz Tomasz Woźniak.
Jak również wielu znanych i mniej znanych blogerów, którzy tworząc swoje przepisy nie omieszkali wspominać o wartościach jakie niesie za sobą olej rzepakowy. 
Takim opisowym akcentem ze swojej strony chciałabym również i ja odrobinę przyczynić się do rozpowszechnienia informacji na temat oleju, który przez wiele lat nie był doceniany do końca. Wybieraliśmy inne produkty, zapominając o tym co mamy blisko, jest rodzimego pochodzenia i dużo zdrowsze. 
10 czerwca podczas konferencji prasowej nastąpiło podsumowanie całej kampanii. Zamieszczę kilka zdjęć z tej imprezy. Jest mi niesamowicie przykro, że nie byłam w stanie być tam i uczestniczyć. Ale dzięki moim przepisom wiem, że swój wkład w tę kampanię miałam i ja.
.
.
.
.
Na koniec odpowiem a pytanie - czy Polacy pokochali olej rzepakowy? Wydaje mi się, że tak! Jest coraz to większe zapotrzebowanie na ten surowiec i większość z Nas zdaje sobie sprawę z jego walorów i odżywczego wpływu.  Swoimi przepisami pokazałam, że olej rzepakowy ma wszechstronne zastosowanie. Jednak jest jedna prosta zasada, którą należy kierować się w używaniu jakiegokolwiek oleju. Oleju tłoczonego na zimno używamy do sałatek i sosów. Tego tłoczonego na ciepło- do smażenia i pieczenia, jak również tak jak na zimno do sosów i sałatek.






piątek, 20 czerwca 2014

Truskawkowy sorbet z melisą w 5 min.

Pogoda piękna, słoneczko przygrzewa ... i jedyne czego nam trzeba to...? 
Lody! Uwielbiane przez dzieci i nie tylko ;). 
Te są dużo zdrowsze i mi osobiście bardziej smakują. 
Nie potrzebujemy wiele. Dosłownie 4 składniki i na samo przygotowanie 5 min wolnego czasu.



































Składniki:
  • 200 g truskawek mrożonych (kaszubskich)
  • ok 80 ml naparu z melisy
  • miód kurpiowski
  • listki melisy
Wykonanie:
Wszystkie składniki umieszczamy w blenderze (zamrożone truskawki, napar, miód/listki melisy) i miksujemy. Są gotowe, kiedy mają zwartą i gładką konsystencję.
Podajemy natychmiast udekorowane świeżymi listkami melisy. 



wtorek, 17 czerwca 2014

Konkurs Malinowych Pocałunków z Polsat Food Network.



Zbliżają się urodziny bloga Malinowe Pocałunki 
i koniec roku szkolnego.
To co za tym idzie, jest pewne i piękne –WAKACJE.
Łącząc te dwa wydarzenia i fakt, że mam trochę mniej czasu na pomysły, tematem konkursu będzie ,,deser dla dzieci".
 
Głównym fundatorem nagród jest:


Wyłonionych zostanie 4 finalistów. Dwa miejsca główne (1 i 2) i dwa wyróżnienia. 




Zgłoszenia konkursowe (przepis, przepis ze zdjęciem na DZIECIĘCY CUDOWNY DESER) zostawiamy w komentarzu pod wpisem konkursowym (dodatkowo poproszę o podanie maila), lub bezpośrednio na stronie Malinowych Pocałunków (TU). Jeżeli ktoś nie ma konta na FB, a chciałby wysłać zdjęcie może to zrobić na maila: malinowepocalunki@g.pl
Masę inspiracji możecie znaleźć u mnie, jak również w bogatej ramówce Polsat Food Network np: w programie ,,Wyjątkowe słodycze Ameryki”, jak i w wielu wielu innych.
Liczę na miłą i pełną wspaniałych pomysłów zabawę. 

Więc do boju! Czas start!

Regulamin: „Dziecięcy cudowny deser ”.


1.Konkurs trwa od 18.06.2014 r do 02.07.2014r. Wyniki zostaną ogłoszone w ciągu 7 dni do zakończenia.

2.Konkurs polega na zaprezentowaniu przepisu, przepisu ze zdjęciem na dziecięcy cudowny deser.

3.Uczestnik Konkursu może zgłosić wyłącznie treści, które są wynikiem jego osobistej twórczości, nie naruszają przepisów prawa, prawem chronionych dóbr osób lub podmiotów trzecich, ani też praw na dobrach niematerialnych oraz do których przysługują mu pełne, niczym nieograniczone autorskie prawa majątkowe

4.Jeden Uczestnik Konkursu może przesłać więcej niż jedno zgłoszenie do konkursu. Nie ma limitu. Z zastrzeżeniem, że jeden Uczestnik może wygrać tylko 1 nagrodę

5.Zwycięzców wyłania Sponsor Polsat Food Network ;).

6.Dane osobowe Uczestników będą przetwarzane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji Konkursu, w tym przypadku Uczestników, którym została przyznana Nagroda, o której mowa, w celu jej dostarczenia.

7.Podanie danych osobowych przez Uczestnika jest dobrowolne, jednak niezbędne w celu  odbioru Nagród.


niedziela, 15 czerwca 2014

Truskawki z kokosową panna cottą i kruche na oleju rzepakowym.

Truskawki królują wszędzie. Są tak sezonowe, że szkoda ich nie wykorzystać. W tej tarcie połączyłam je z kokosową panna cottą - co uważam za kolejny strzał w 10!. Domowej roboty mleczko kokosowe i kruche ciasto idealnie komponują się z soczyście czerwonymi i smacznymi truskawkami.
Olej rzepakowy jest  naturalnym źródłem kwasów omega – 3, dlatego też używajcie go śmiało w kuchni! On ma więcej dobrego niż myślicie!


































Składniki są na wysoką formę:
  • 250 g mąki pszennej 
  • 1/4 szklanki bardzo zimnej wody
  • 1/4 szklanki oleju rzepakowego 
  • 1/2 szkl cukru
  • cukier waniliowy
  • 1 żółtko (u mnie znów z kaczego jaja) 
  • 600 g truskawek kaszubskich ChOG
  • 2 galaretki truskawkowe
  • ok 500 ml mleka kokosowego (ja preferuję swoje, można je przygotować z przepisu (TU)
  • 200 ml śmietanki 30%.
  • cukier do smaku 
Dodatkowo 
  • 250 ml śmietany kremówki 
  • cukier waniliowy 1 łyżeczka
  • cukier do smaku (ja dodałam cukier kokosowy )
Wykonanie:
Wszystkie składniki na ciasto łączymy że sobą. Owijamy w folię spożywczą i wstawiamy do lodówki na ok 30 min. Po tym czasie wałkujemy ciasto i przenosimy je na formę od tarty. Nakłuwamy spód widelcem i wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 180 stopni na ok 20 min. Tak aby nam się ładnie zrumieniła.  

Przebrane truskawki zalewamy ok 1/4 szkl wody zagotowujemy. Dosładzamy do smaku. 2 galaretki  zalewamy szklanką wody i odstawiamy  na ok 10 min. Wlewamy do gorących truskawek, dokładnie wymieszamy i zmiksujemy  blenderem. Zimne i lekko tężejące wylewamy na zimny spód tarty.

Mleko kokosowe łączymy ze śmietanką kremówką i podgrzewamy. Możemy zagotować, ale nie ma takiej potrzeby. Dodajemy cukier waniliowy i  cukier do smaku. Żelatynę zalewamy chłodna wodą, tak, aby tylko ją pokryła. Czekamy, aż spęcznieje i  przekładamy do mleka ze śmietanką. Dokładnie mieszamy do rozpuszczenia się składników.
Czekamy, aż zacznie się delikatnie zsiadać. Do tego momentu często ją mieszamy. Wylewamy na mus truskawkowy i wstawiamy do lodówki.


Kiedy całość się zsiądzie ubijamy śmietanę 30% pod koniec ubijania dodając cukier waniliowy i cukier. Całość dekorujemy zgodnie z naszymi upodobaniami.






sobota, 14 czerwca 2014

Hamburgery wołowe z domowymi bułkami z olejem rzepakowym.

Dziś nie będę rozpisywała się na temat jakie to pyszne, jakie rewelacyjne. Prawdziwego hamburgera zachwalać nie trzeba. Kluczem do sukcesu jest bułka. Można oczywiście użyć gotowych, ale co swoje to swoje ;). Ciasto z dodatkiem oleju rzepakowego, a jest on źródłem kwasów omega-3, dlatego też uświetnił to danie.
Przejdę od razu do przepisu.



Z poniższych składników wyjdzie nam około 10 średnich bułek, musimy jednak pamiętać że wszystko zależy od tego jak duże bułki chcemy otrzymać.
Składniki:
  • 5 łyżek oleju rzepakowego
  • 1 łyżka cukru
  • 1 i 1/2 łyżeczki drożdży instant
  •  1/2 szkl mleka w proszku
  • niepełna szkl wody
  • 2 i 1/2 -3 szkl mąki pszennej
  • 1 jajko 
  • łyżeczka soli
  • sezam
Wykonanie:
Olej,wodę, mleko w proszku, cukier i drożdże, roztrzepane jajko, 2 szkl mąki łączymy ze sobą w misce i odstawiamy na ok godzinę. Do podwojenia swojej objętości. Następnie wyrabiając ciasto podsypujemy je mąką i dodajemy sól. Ciasto nie powinno się lepić. Z gotowego ciasta formujemy babeczki i układamy na wyłożonej papierem blaszce. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy na ok półtorej godziny. Do rozgrzanego piekarnika do 200 stopni wkładamy a sam spód naczynie żaroodporne/ blaszkę wypełnioną szklanką wody. wkładamy lekko przyklepane, posmarowane jajkiem i posypane sezamem bułeczki. Pieczemy ok 10 min. Kiedy wetkniemy w nie wykałaczkę powinna być sucha.

Hamburgery wołowe:
  • 1 kg mięsa mielonego wołowego(najlepiej z antrykotu lub innej niezbyt chudej części mięsa)
  • ok 300 ml wody
  • 3 łyżeczki ostrej musztardy
  • sól, pieprz
Dodatkowo:
  • ulubione sosy (musztarda, gotowe sosy, majonez, keczup....)
  • sałata
  • czerwona cebula
  • pomidor
  • czipsy z boczku
  • ogórki kiszone/konserwowe
Wykonanie:
Do mięsa dodajemy sól, pieprz musztardę mieszamy dokładnie i wlewamy wodę. Mocno je wybijamy, co sprawi, że nasze burgery będą idealne :). Gotowe mięso dzielimy na 4- 6 części ( w zależności od tego jakiej wielkości chcemy uzyskać) i formujemy kotlety Mocno je dociskając ( ja użyłam pudełeczka po serku mascarpone. Wyłożyłam je folią, włożyłam mięso mocno docisnęłam i zawinęła w folię i wyjęłam gotowe kształtne burgery.). Średnica uformowanego mięsa musi być więkasz od średnicy bułki, poniewaz mięso pod wpływem temp się skurczy.
Gotowe burgery smażymy na mocno rozgrzanej patelni/grillu/patelni grillowej po ok 4 min z każdej ze stron.
Każdą z bułek przed podaniem przekrawamy na pół i obie jej wewnętrzne części delikatnie rumienimy na patelni. Spód bułki smarujemy sosem układamy sałatę, mięso i resztę ulubionych dodatków. Wierzch bułki również smarujemy sosem, składamy kanapkę i gotowe.










Orzechowa tarta w karmelu na kruchym cieście z olejem rzepakowym.

Pyszna! Nie ukrywam bardzo słodka, karmelowa na kruchym cieście z dodatkiem oleju rzepakowego i żółtkiem jaja kaczego.  Z wielką ilością orzeszków ziemnych ;). Olej rzepakowy jest źródłem kwasów omega -3, dlatego też jest stałym bywalcem w mojej kuchni i nie waham się go używać. Powinien być częścią naszej codziennej diety. Niezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe występujące w oleju rzepakowym skutecznie obniżają poziom złego cholesterolu, a także pomagają w walce z nadciśnieniem




Składniki:
  • 250 g mąki pszennej 
  • 1/4 szklanki bardzo zimnej wody
  • 1/4 szklanki oleju rzepakowego 
  • cukier waniliowy 
  • 1 żółtko jaja kaczego
  • 300 g orzechów ziemnych (ja dałam pół na pół solone i nie)
  • 360 g cukru
  • 100 ml wody
  • 100 g masła
  • 100ml śmietany kremówki

Wszystkie składniki na ciasto łączymy że sobą. Owijamy w folię spożywczą i wstawiamy do lodówki na ok 30 min. Po tym czasie wałkujemy ciasto i przenosimy je na formę od tarty. Nakłuwamy spód widelcem i wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 180 stopni na ok 20 min. Tak aby nam się ładnie zrumieniła.
Cukier wsypujemy do rondelka z grubszym dnem dolewamy wodę i gotujemy. Pilnujemy, aby karmel nam się nie spalił. Musi mieć kolor bursztynowy. Następnie zdejmujemy z palnika i dodajemy masło i śmietankę. Musimy bardzo uważać, ponieważ jest to mieszanka wybuchowa i łatwo jest o poparzenie. Kiedy wszystko nam się ładnie połączy wstawiamy całość na gaz i gotujemy jeszcze poprzez chwilę. Zdejmujemy z palnika i dodajemy nasze orzeszki i mieszamy, aby karmel dokładnie pokrył orzeszki. Całość wylewamy na upieczony i zimny spód tarty. Odstawiamy do wystudzenia.
Gotowe. Do porannej kawki jak znalazł.
Możemy również spód przygotować w klasyczny sposób. Korzystając z przepisu (TU).



Kiszka z młodych ziemniaków z olejem rzepakowym.

Przysmak Podlasia wraca w innej odsłonie. Na wiosnę przygotowany z młodych ziemniaczków dodatkowo wzbogacony odrobiną kiełbasy jałowcowej GTS.
Dodatek oleju rzepakowego sprawia, że kiszka jest lżejszą formą tradycyjnej babcinej opcji. Dodatkowo olej rzepakowy jest źródłem kwasów omega - 3, dlatego też nie zawahałam się go użyć również i w tym przypadku.


Składniki:

  • 2 kg ziemniaków młodych
  • 2 cebule
  • 1 szklanka mleka
  • 1 jajko
  • kawałek kiełbasy jałowcowej GTS
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • olej rzepakowy
  • sól, pieprz czarny 
  •  jelita cienkie (najlepszą opcją są jelita grube, zgodnie z tradycją)

Wykonanie:
Zazwyczaj jelita kupujemy solone w paczkach. W takim układzie musimy je namoczyć i oczyścić dokładnie.
Przepłukać pod bieżącą wodą sprawdzając, czy nie ma w jelitach dziurek. Moja babcia zawsze robiła kiszkę w jelitach grubych i tylko taką się jadało. Osobiście wolę i bardziej preferuję jelita cienkie ;).
Obrane i umyte ziemniaki ścieramy na tarce na oczkach do ziemniaków. Kiełbasę kroimy w maleńką kosteczkę i podsmażamy razem z posiekaną cebulą. Zalewamy mlekiem i zagotowujemy. Gorącym zaparzamy nasze ziemniaki ( dzięki temu zabiegowi farsz nie będzie siny). Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Wbijamy jajko, mąki i dokładnie wszystko mieszamy.
Przygotowane wcześniej jelita wiążemy na wykałaczce i napełniamy ziemniaczanym farszem (na płasko) Musimy pamiętać, aby nie napychać ich zbyt mocno, ponieważ podczas pieczenia nam pęknie.  Zakończamy tak samo na wykałaczce. Układamy na dużej blaszce  polanej olejem rzepakowym i odrobiną wody,  zostawiając spore odstępy i nakłuwamy ją wykałaczką. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy w temp 170-180 stopni ok 60 min. Nasza kiszka powinna nam się pięknie zarumienić.
Można również tak przygotowaną kiszkę zamiast piec to ją parzyć ok. 1-1,5 godz. w wodzie o temperaturze 90 stopni. Taka kiszka jest idealna na grilla.