Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto drożdżowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto drożdżowe. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 lipca 2015

Drożdzowe roglaiki.


Rogaliki, które rozpuszczają się w ustach. 
Delikatne i bardzo puszyste z ulubionym nadzieniem. 
Podane na mojej ulubionej porcelanie Bogucice Antonio.

  • 550 g mąki pszennej
  •  20 g świeżych drożdży
  • ok 400 ml mleka
  • 2 jajka
  • 70 g roztopionego masła
  • 70 g cukru
  • ulubione dodatki: ser biały, marmolada, konfitura, masa makowa...
  • jajko do posmarowania
  • cukier puder
Wykonanie:
Na samym początku przygotowujemy rozczyn z drożdży.  Do miseczki rozkruszamy drożdże, dodajemy łyżeczkę cukru i zalewamy całość ciepłym, ale nie gorącym mlekiem. Po wierzchu posypujemy odrobiną mąki. Całość odstawiamy do wyrośnięcia. Na ok 15-20 min.

Przesiewamy mąkę i robimy w niej wgłębienie. Do środka wlewamy wyrośnięte drożdże i delikatnie je zasypujemy mąką.  Kiedy zacznie pękać dodajemy utarte z cukrem jajka i 3/4 ilości ciepłego mleka. Wyrabiamy ciasto (dodając sukcesywnie mleka, tak aby otrzymać miękkie i elastyczne ciasto). Na koniec dodajemy roztopione masło. Dokładnie wyrabiamy i odstawiamy w ciepłe miejsce przykryte ściereczką do podwojenia objętości.
Ciasto krótko zagniatamy i dzielimy na kilka części. Wałkujemy i wycinamy trójkąty. U podstawy każdego z nich nakładamy łyżeczkę nadzienia i zawijamy. Układamy na dużych blaszkach wyłożonych papierem do pieczenia i ponownie odstawiamy w ciepłe miejsce na ok 20-30 min do wyrośnięcia. Musimy pamiętać, o większych odstępach, ponieważ rogaliki troszkę podrosną. Przed włożeniem do piekarnika smarujemy roztrzepanym jajkiem.
Pieczemy w rozgrzanym piekarniku do temp 180 stopni ok 15 min do lekkiego zezłocenia. Kiedy przestygną posypujemy cukrem pudrem.


środa, 11 lutego 2015

Pysznie maślane pączki z lekką cytrynową nutką.




Tłusty czwartek, dzień opływający w niezbyt zdrowe słodkie pyszności. Ale czym by on był bez takiego skąpanego w cukrze pudrze, czy lukrze pączka? Ja sobie tego nie jestem w stanie wyobrazić. 
Poza tym stare porzekadło prawi:
Jeśli ktoś w tłusty czwartek nie zje ani jednego pączka – w dalszym życiu nie będzie mu się wiodło. Wiec do dzieła.


Składniki:

  •   1200 g mąki pszennej
  • 6  jajek
  •   200 g roztopionego masła Polskiego Mlekovita
  •   140 g cukru
  •   4 łyżki spirytusu
  • ok 500 ml,  plus 1/4 szkl mleka Polskiego Mlekovita
  •   40 g świeżych drożdży 
  • otarta skórka z 1cytryny
  • olej, do smażenia
  • marmolada do nadziewania


Na samym początku drożdże łączymy z 1/4 szkl ciepłego mleka, dodajemy łyżeczkę cukru i mąki.  Całość mieszamy i odstawiamy do wyrośnięcia. W międzyczasie przesiewamy mąkę do miski. Robimy w niej zagłębienie i wlewamy zaczyn drożdżowy, który przysypujemy delikatnie mąką. Kiedy mąka zacznie nam pękać dodajemy pozostałe składniki, czyli jajka utarte z cukrem, otartą skórkę z cytryny, spirytus i ciepłe mleko.  Wyrabiamy ciasto, pod koniec dodając rozpuszczone masło. Ciasto należy wyrabiać ładnych kilka minut, aż będzie gładkie i miękkie. Ciasto to będzie lekko klejące, ale nie dosypujemy mąki. Gotowe przykrywamy w misce ściereczką i odstawiamy do podwojenia objętości. Kiedy ciasto na pączki ładnie nam wyrośnie przystępujemy do formowania pączków. Można robić to tradycyjnie, lub rozwałkować ciasto na blacie (na grubość ok 2 cm) posypanym mąką wycinać kółka szklanką. 
Ja wolę tradycyjną formę "kulania" pączków, zamykając w środku kawałki marmolady. Może nie są wówczas tak idealnie równe, ale jakoś ta opcja bardziej do mnie przemawia.
Uformowane pączki odkładamy na blat oprószony mąką do kolejnego wyrośnięcia. Kiedy zaczną podwajać swoją objętość i są bardzo dobrze napuszone smażymy je na rozgrzanym oleju. Gotowe wyjmujemy na ręcznik papierowy i odsączamy z nadmiaru tłuszczu. 
Jeżeli nie nadziewaliście pączków robimy to teraz, używając szprycy, lub worka cukierniczego zaopatrzonego w specjalną tylkę.
Nie pozostaje mi  nic innego, jak tylko życzyć smacznego.

sobota, 22 listopada 2014

Pączki.


































Koniec listopada, niebawem na kalendarzach pojawi się grudzień. On zawsze kojarzy mi się z pączkami. 
Moja mama zawsze je robi na swoje imieniny w Barbórkę. 
Zawsze z wisienką kandyzowaną swojej roboty, obsypane cukrem pudrem.... 
Jednak co dobry pączek, to dobry pączek.  Sklepowe umywają się co jakości i smaku. Te są delikatne, nawet kolejnego dnia nie zabijemy rzucając nim w kogoś. Przepis jest z jednym z 2 z jakich korzystam. 
Te babcine mam zamiar zrobić za jakiś czas, więc dziś pokarzę Wam troszkę inny przepis, ale warty spróbowania. 

Składniki:
  • 600 g mąki pszennej
  • 3  jajka
  • 100 g roztopionego masła
  • 70 g cukru
  • 2 łyżki spirytusu
  • ok 250 ml ciepłego mleka
  • 20 g świeżych drożdży
  • olej, do smażenia
  • marmolada do nadziewania

Najpierw robimy rozczyn z drożdży. Drożdże łączymy z odrobiną ciepłego mleka, dodajemy łyżeczkę cukru i mąki.  Całość mieszamy i odstawiamy do wyrośnięcia. W międzyczasie przesiewamy mąkę do miski. Robimy w niej zagłębienie i wlewamy zaczyn drożdżowy, który przysypujemy delikatnie mąką. Kiedy mąka zacznie nam pękać dodajemy pozostałe składniki, czyli jajka utarte z cukrem, spirytus i ciepłe 250 ml mleka.  Wyrabiamy ciasto, pod koniec dodając rozpuszczony tłuszcz. Ciasto należy wyrabiać ładnych kilka minut, aż będzie gładkie i miękkie. Ciasto to będzie lekko klejące, dlatego też nie dosypujemy mąki. Gotowe przykrywamy w misce ściereczką i odstawiamy do podwojenia objętości. Kiedy ciasto na pączki ładnie nam wyrośnie przystępujemy do formowania pączków. Można robić to tradycyjnie, lub rozwałkować ciasto na blacie (na grubość ok 2 cm) posypanym mąką wycinać kółka szklanką. 
Ja wolę tradycyjną formę "kulania" pączków, zamykając w środku kawałki marmolady. Może nie są wówczas tak idealnie równe, ale jakoś ta opcja bardziej do mnie przemawia.
Uformowane pączki odkładamy na blat oprószony mąką do kolejnego wyrośnięcia. Kiedy zaczną podwajać swoją objętość i są bardzo dobrze napuszone smażymy je na rozgrzanym oleju. Gotowe wyjmujemy na ręcznik papierowy i odsączamy z nadmiaru tłuszczu. 
Jeżeli nie nadziewaliście pączków robimy to teraz, używając szprycy, lub worka cukierniczego zaopatrzonego w specjalną tylkę.
Nie pozostaje mi  nic innego, jak tylko życzyć smacznego.

czwartek, 20 listopada 2014

Pizza

Pyszna pizza w domu? Nic prostszego. Od długiego czasu poszukiwałam dobrego przepisu na ciasto. I oto jest one. Chrupkie na zewnątrz i miękkie w środku. Idealna na obiad, można dosłownie szaleć z dodatkami, układać wszystko to na co mamy ochotę i to co lubimy. Dziś pokażę Wam moje 2 wariacje. Jedna dość klasyczna z dodatkiem suszonych pomidorów, druga z dodatkiem śliwki suszonej. Obie wyśmienite!

Składniki:
  • 500 g mąki pszennej 450
  • 250 ml ciepłej wody
  • 30 g świeżych drożdży 
  • półtorej łyżeczki soli
  • pół łyżeczki cukru
  • 3 łyżki oliwy z oliwek EXTRA VERGINE Olitalia
  • 300 g sera żółtego
  • pomidory suszone w oleju PONTI
  • dobra gatunkowo kiełbasa cienka
  • 1 cebula
  • sos pomidorowy z ziołami
  • boczek wędzony 10 długich plastrów
  • kilka szt śliwek suszonych
  • 100 g pieczarek
  • oliwki SERPIS chili Picante (nowość w ofercie)
Wykonanie:
Przesiewamy mąkę do miski i wlewamy oliwę. Do szklanki rozkruszamy drożdże i dolewamy ok 50 ml ciepłej wody, dodajemy cukier i odrobinę mąki. Wszystko dokładnie mieszamy i odstawiamy na chwilę, aby drożdże zaczęły rosnąć. Następnie robimy dołek w mące, wlewamy nasze drożdże, 200 ml ciepłej (ale nie gorącej) wody, sól i całość dokładnie zagniatamy. Kiedy ciasto jest gotowe, formujemy je w kulę, odkładamy do miski, przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia ok 40-60 min (do podwojenia swojej wielkości). Następnie dzielimy ciasto na porcje. Z całości wyjdzie nam 2 olbrzymie pizze, 4 małe, lub więcej mini pizzy na cienkim cieście.
Każdą porcję ciasta dokładnie rozciągamy, wałkujemy na okrągło. Na obrzeża układamy starty ser i zwijamy dokładnie zlepiając ciasto. Na środek wykładamy porcję ulubionego sosu pomidorowego, na niego porcję startego żółtego sera i ulubione dodatki.
Np. Pieczarki, pokrojona w cienkie półplasterki cebula, pomidory suszone pokrojone w paseczki, boczek i kiełbasa, oliwki. Pomidory PONTI są naprawdę rewelacyjne w smaku. Idealne jako dodatek do różnych dań, jak również do wyjadania od razu ze słoika.


Kolejna moja propozycja o dość ciekawym smaku.
Ser zamknięty w obrzeżu pizzy, sos pomidorowy na środek, ser żółty, boczek pokrojony w paseczki, cebula, śliwki suszone, oliwki.
Pierwszy raz spotkałam się z oliwkami na ostro. Nie wypiekły za bardzo, ale smak ich jest fenomenalny. Kto lubi oliwki zakocha się w nich. 

Tak przygotowaną pizzę wstawiamy do mocno rozgrzanego piekarnika do 200 stopni grzanie dół + termoobieg i pieczemy ok 15 min. Pilnując, aby się nam za bardzo nie przypiekła.
Możemy podawać z ulubionymi sosami.




piątek, 31 października 2014

Maślane croissanty

rogale

































Ciepłe croissanty na śniadanie, kolację... Uwielbiam, najlepsze w dniu upieczenia, chrupka skórka i miękki środek. Na drugi dzień robią się gumowe, ale też są smaczne. Zachodu sporo, pracy dużo. Jedno jest pewne czasami warto.
Kolejny pomysł ze strony Polsat Food Network. Nie został zmodyfikowany za bardzo, Anna Olson wie co robi :). U nas w wersji klasycznej, na słodko i wytrawnie ;).

  • 3 ½ szklanki mąki
  • 1 szklanka wody w temperaturze pokojowej
  • ½ szklanki mleka 2% w temperaturze pokojowej
  • 5 łyżek stołowych cukru
  • opakowanie suchych drożdży instant
  • 1 ¼ łyżeczki soli
  • 2 łyżki + 1 i 1/4 szkl masła w temperaturze pokojowej
  • 1 jajko
Wykonanie:
Na samym początku mieszamy ze sobą mąkę, wodę , mleko, cukier i drożdże. Następnie dodajemy sól i 2 łyżki masła i wyrabiamy ciasto (będzie dość miękkie). Odstawiamy je na 90 min, po tym czasie wstawiamy ciasto do lodówki na min godzinę, max 8 h.
Po tym czasie formujemy z ciasta na posypanym mąką blacie
spory kwadrat na środek układamy lekko schłodzone masło (wszystko powinno mieć podobną konsystencję).

 1. Schemat ułożenia masła na cieście.
Następnie składamy brzegi ciasta na masło na kształt koperty i delikatnie ściskamy brzegi i wałkujemy ciasto na kształt prostokąta i składamy na 3 części. Złożone ciasto odkładamy do lodówki przykryte folią i ściereczką na min 1 godz max 8 h.
Wałkowanie, składanie i chłodzenie powtarzamy jeszcze 2 razy. Należy za każdym wałkowaniem obracać ciasto o 90 stopni. Wstawiamy do lodówki na ok 4 h max 12.
Ciasto wałkujemy na kształt prostokąta, koła i wycinamy z niego trójkąty.
Croissanty zwijamy zaczynając do podstawy trójkąta do wierzchołka.
U mnie część została klasyczna, część potraktowałam jabłkami i ucieranymi płatkami róż, część zrobiłam z szynką i serem.

Gotowe croissanty układamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia pozostawiając między nimi odstępy przykry je ściereczką i pozwalamy im chwilkę podrosnąć. Następnie smarujemy roztrzepanym z odrobiną mleka/wody jajkiem i np posypujemy wierch ulubionymi dodatkami.
Wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 190 stopni C  i pieczemy ok 15-20 min, aż staną się pięknie lśniące i złociście brązowe.

Tak jak pisałam wcześniej najlepsze są w dniu pieczenia, jednak można gotowe i uformowane śmiało zamrozić ułożone oddzielnie na tacy, i kiedy są gotowe przełożyć do woreczka. Przed pieczeniem należy je jednak całkowicie rozmrozić (odczekać ok 3 h).

rogale

wtorek, 28 października 2014

Pyszna chałka.

Domowe, pyszne pieczywo - zawsze smakuje lepiej. 
Nie musi wyglądać bajecznie, musi smakować. 
U nas zawsze większa część znika na gorąco, ze szklanką zimnego mleka. Taka dziwna pozostałość u mnie po drugiej ciąży, kiedy to mąż w późnych godzinach  nocnych (moje ciążowe zachcianki) jeździł do pobliskiej piekarni i kupował mi gorące drożdżówki. Siadaliśmy wówczas na podłodze w pokoju z litrem lodowatego mleka i pałaszując to wszystko oglądaliśmy filmy.
Za każdym razem te wspomnienia wracają, dla takich chwil warto postać chwilę w kuchni.

Składniki:
  • 3 i 1/2 szkl mąki 
  • 1 jajko
  •  20 g świeżych drożdży
  • 100- 120g cukru 
  • 6 łyżek roztopionego chłodnego masła 
  • szczypta soli 
  • 1 szklanka mleka 
  • 1 opakowanie cukru waniliowego (u mnie mielona wanilia)
Wykonanie:

Drożdże rozrabiamy w odrobinie ciepłego mleka z łyżeczką cukru. Odstawiamy do wyrośnięcia.
Przesianą mąkę wsypujemy do miski, robimy dołek i wlewamy wyrośnięte drożdże. Posypujemy  mąką i czekamy, aż całość zacznie rosnąć. Jajko ucieramy z cukrem i cukrem waniliowym, następnie całość wlewamy do mąki. Dodajemy sól, masło i szkl ciepłego mleka. Wyrabiamy (ciasto będzie się troszkę kleiło). Odstawiamy całość do wyrośnięcia. Jak podwoi swoją objętość wyrabiamy ponownie przez chwilę i całość dzielmy na pół. Połowę ciasta dzielimy na 4 części, z każdej z nich formujemy wałek i zaczynamy zabawę w wyplatanie chałki.




Uplecione chałki przykrywamy ściereczką i czekamy aż urosną. Smarujemy rozmąconym jajkiem i posypujemy np sezamem. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 180 stopni i pieczemy ok 30 min.

czwartek, 17 kwietnia 2014

Makowiec / strucla z makiem.

Najlepszy jaki piekłam i jaki jadłam. Wypełniony po brzegi masą makową z bakaliami, miękki pachnący... taki bardzo świąteczny. U nas w każde święta obowiązkowy.


Z tego przepisu wychodzą 4 strucle makowe. Można również zrobić 3 większe.

Ciasto drożdżowe:
  • 3 szklanki mąki pszennej
  • 150 g masła 
  • ok 180 ml mleka
  • 6 żółtek 
  • 45 g drożdży
  • cukier z prawdziwą wanilią Kamis
  •  5 łyżek cukru
  •  2 łyżki spirytusu 
Do kubka rozkruszamy drożdże, dodajemy łyżeczkę cukru. Wlewamy Wlewamy trochę ciepłego (nie gorącego! Sprawdzając temperaturę np palcem, czujemy przyjemne ciepło) mleka. Mieszamy, aż drożdże nam się rozpuszczą. Wierzch opruszamy mąką i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. ok 10-20 min.
Do miski wsypujemy przesianą mąką, robimy w niej dołek i wlewamy wyrośnięte drożdże. Zasypujemy je mąką i czekamy chwilę, aż mąka zacznie nam pękać. Żółtka ucieramy z cukrem i cukrem waniliowym wlewamy do mąki. Dodajemy spirytus i zaczynamy wyrabiać ciasto wlewając ciepłe mleko. Pod koniec dolewamy roztopione i przestudzone masło. Kiedy ciasto ładnie nam odchodzi od rąk jest gotowe. Przykrywamy je ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Ciasto powinno podwoić swoją objętość. 
Masa makowa:
  •   800g maku
  • ok 200 g  cukru
  • 150-200 g rodzynek
  •  6 łyżek miodu
  • zapach migdałowy
  •   2 łyżki masła (roztopionego)
  • ulubione bakalie (ok szklanki)
  •   7-8 białek
  • papier do pieczenia
Mak zalewamy wrzątkiem (woda powinna być 1 cm wyżej od maku) i zostawiamy do wystygnięcia. Odsączamy np na sitku, następnie dwa razy mielimy w maszynce do mielenia mięsa z najdrobniejszym sitkiem.
Do tak przygotowanego maku dodajemy nasze pozostałe składniki, mieszamy i w razie doprawiamy do smaku ;).  Na potrzeby zmielonego maku dodać pozostałe składniki, wymieszać. Na końcu delikatnie mieszamy z ubitymi białkami.

Wyrośnięte ciasto drożdżowe dzielimy  na 3-4 części. Każdą z nich cienko wałkujemy na prostokąty 2-3 mm i rozkładamy część masy makowej. Należy pamiętać, aby zostawić ok 2-3 cm wolnego miejsca na brzegu. Całość zwijamy jak roladę, a końce makowca zawijamy pod spód. Zwinąć (jak roladę), a końce makowców podłożyć pod spód. Każdy z makowców przekładamy na kawałek papieru do pieczenia i dwukrotnie go nim owijamy zostawiając troszkę luzu. 
Gotowe makowce układamy na blaszce i pieczemy ok 40 min w temp 190 stopni. Do złotego koloru ciasta. Po upieczeniu wyjmujemy, rozcinamy papier i studzimy. Dekorujemy lukrem, czekoladą.... tak jak lubimy.

piątek, 24 stycznia 2014

Bułka drożdżowa babci Jadzi.



Pyszna bułka drożdżowa z przepisu 
babci mojej przyjaciółki. Idealnie miękka, pachnąca... 
Podana ze szklanką mleka i pysznymi wiśniami. Śniadanie wprost idealne.


Składniki:
  • 1 kg mąki pszennej
  • 100 g drożdży świeżych
  • 6 żółtek
  •  1/2 do 1 szkl cukru ( w zależności od tego jak lubimy)
  • 100 g masła
  • ok 500 ml mleka 
  • cukier waniliowy/ odpowiedni zapach ( u mnie cukier z prawdziwą wanilią i nutką kardamonu Kamis)
  • 1 całe jajko

Wykonanie:

Mąkę przesiewamy. Drożdże kruszymy i zalewamy ciepłym mlekiem ok 1/2 szkl dodajemy łyżeczkę cukry i czekamy aż zaczną pracować. W mące robimy dołek i wlewamy nasze drożdże zasypując je mąką. Znów czekamy, aż zacznie wyrastać. Żółtka ucieramy z cukrem cukrem waniliowym/zapachem. Dodajemy do mąki i zaczynamy wyrabiać ciasto. Dolewamy sukcesywnie podgrzane mleko (jego ilość jest uzależniona od mąki, ciasto musi być bardzo elastyczne ale nie gęste). Kiedy składniki się ładnie połączyły dolewamy stopione, ale nie gorące masło. Wyrabiamy ciasto do momentu kiedy ładnie zaczyna odchodzić od dłoni i miski. I jak by to moja mama powiedziała " ciasto drożdżowe jest dobrze wyrobione, kiedy nie dasz rady już go wyrabiać i bardzo bolą cię ręce". Miskę odstawiamy w ciepłe miejsce. Czekamy aż ilość ciasta podwoi się. Duża blaszkę lub małe keksówki 1 l smarujemy tłuszczem i wkładamy ciasto. Znów odstawiamy do lekkiego wyrośnięcia. Jajko roztrzepujemy z odrobiną mleka i smarujemy nasze gotowe bochenki. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 170-180 stopni na ok 30-40 min. 



wtorek, 3 września 2013

Drożdżowe racuszki z sosem czekoladowym i owocami

Miało być coś całkiem innego. Plany takie, że głowa mała. Po przeanalizowaniu wszystkiego co posiadałam okazało się, że brakuje mi podstawowego składnika. Nie miałam ochoty biegać  i szukać otwartego sklepu. Powstało coś czego w życiu nie jadłam. Tzn może przesadzam tak mówiąc, ale takiego połączenia nigdy. Wszystko oddzielnie i owszem. 
Miało być  czekoladowo i słodko. 
Tak powstały racuszki z sosem czekoladowym. 
I zgrzeszyłabym mówiąc, że żałuję tej decyzji. 
Jakiś czas temu Margerytka zajadała się racuchami swojej teściowej. 
Takiego smaku mi narobiła, że w końcu i na mnie przyszła pora.
 Skorzystałam z jej przepisu troszkę go modyfikując. 
Bo nie byłabym to ja oczywiście;)
Fakt faktem wyszło pysznie! Jednak takich racuchów jakie robiła moja babcia nikt już więcej nie zrobi!
Gorąco polecam!

 Składniki:
  • 500 g mąki
  • ok 500 ml mleka
  • 4 łyżeczki cukru
  • 50 g masła
  • 2 jajka
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego
  • 35 g drożdży
  • olej do smażenia
  • ulubione owoce
Sos czekoladowy
  • Tabliczka ulubionej czekolady
  • 50 ml mleka, lub śmietanki kremówki 
Rozkruszamy drożdże do kubeczka i zalewamy ok 1/4 szkl ciepłego, ale nie gorącego mleka. Wsypujemy łyżeczkę cukru. Odstawiamy na kilkanaście min. tak, aby drożdże zaczęły nam rosnąć.

 
  Mąkę przesiewamy do miski i robimy mały dołek. Wlewamy do niego nasz rozczyn drożdżowy i zasypujemy mąką. Czekamy kilka min, aby mąka na drożdżach zaczęła nam pękać.
Jajka roztrzepujemy z cukrem i cukrem waniliowym. Pamiętamy aby były w temp pokojowej. Przynajmniej wyjęte ok godz przed z lodówki. Mleko delikatnie podgrzewamy. Ma by przyjemnie ciepłe, ale nie gorące. 
Kiedy nasz zaczyn w mące nam zacznie rosnąć wlewamy nasze jajka, rozpuszczone i wystudzone masło.
 Wlewamy większość mleka. Ciężko jest dokładnie określi jego ilość. Ciasto czasami potrzebuje jego mniej, czasami więcej. Wszystko zależy od mąki. Osoby, które robią ciasto drożdżowe doskonale wiedzą, że ten składnik dodaje się na wyczucie;). Zaczynamy wyrabiać ciasto. Stopniowo dolewając mleko. Można robić to drewnianą łyżką, ręcznie, za pomocą miksera. U mnie łyżkę przejął mój mąż. Wyszło mu to genialnie. Ciasto nie może by ani za gęste, ani zbyt lejące się. Uważamy, że jest gotowe, kiedy ładnie zaczyna odchodzić nam od ręki, lub łyżki. Odstawiamy na ok 10-15 min.
Wlewamy na patelnię olej. Tak ok 3 cm wysokości. Łyżkę zanurzamy w oleju i nabieramy na nią ciasto, które kładziemy na patelni. Pilnując, aby płomień nie był zbyt duży. Ponieważ wtedy racuchy spieką nam się z wierzchu, a w środku pozostaną surowe. Pieczemy je na złoty kolor po obu stronach. Zdejmujemy na ręcznik papierowy, aby pozbyć się nadmiaru tłuszczu. 
Podajemy ciepłe polane sosem czekoladowym i udekorowane ulubionymi owocami.
Sos czekoladowy:
Czekoladę łamiemy na małe kawałki. wlewamy mleko lub śmietanę i wszystko razem roztapiamy w mikrofali lub w kąpieli wodnej. Mieszamy dokładnie i gotowe.

wtorek, 2 lipca 2013

Parówki w cieście drożdżowym.

Składniki na ciasto drożdżowe.
- 40 g świeżych drożdży
- 4 łyżki ciepłego mleka 
- 1 łyżeczka cukru 
Z tych składników robimy zaczyn. Rozkruszy drożdże do miseczki, dodać mleko i cukier.  Wymieszać i odstawić na chwilę.
- 500 g mąki
- 2 jajka (żółtka i białka oddzielnie)
- łyżeczkę soli
- 4 łyżki śmietany
- 2 łyżki oleju
- niepełna szklanka ciepłego mleka
- około 10 parówek
Wykonanie:
Mąkę  umieść w dużej misce. Dodaj rozczyn drożdżowy, śmietanę, żółtka, sól olej i wyrabiaj ciasto, stopniowo dodawaj mleko wg potrzeby.  Ciasto rozwałkuj na placek o grubości około 1 cm. Placek pokrój na paski o szerokości około 2 cm. Parówki podziel na dwie połówki. Każdą z nich owiń paskiem ciasta zaczynając oklejanie od części przeciętej. Zostawiamy kawałek ciasta na oczy i łapki. Parówki ułóż na wyłożonej papierem do pieczenia blaszce, zachowujemy spore odstępy, bo będą mocno rosły. Kiedy parówki są gotowe,  z pozostawionego ciasta uformuj małe kuleczki, zamocz je w białku i przyklej jako oczy. Przygotuj odnóża i również zamocz w białku i przyklej. Wierzch ciasta posmaruj roztrzepanym jajkiem, wtedy po upieczniu będą miały piękny kolor i będą się błyszczeć. Piekarnik nagrzej do 170 stopni. Parówki piecz około 25 minut – do zrumienienia.Najlepsze są na ciepło.