Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pistacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pistacje. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 kwietnia 2016

Czekoladki z kremem pistacjowym


Czekolada, ona nigdy nie pyta, ona zawsze rozumie.
 Idealne, cudne, rozpływające się w ustach ... 
Przygotowane na bazie włoskiej mlecznej czekolady z dodatkiem pasty pistacjowej. Gotowe, przepyszne, z ciemnej czekolady foremki ułatwiają pracę i smakują wybornie. 
Całość to porostu petarda. 


Składniki: 


Wykonanie:
Śmietanę kremówkę doprowadzamy prawie do wrzenia i zalewamy nią czekoladę z pastą pistacjową. Mieszamy do momentu, aż masa stanie błyszcząca i jednolita. Odstawiamy do wystudzenia, kiedy jest zimna wstawiamy do lodówki na min 3 godz. Po tym czasie całość ubijamy mikserem na puszystą masę. 
Przekładamy ją do rękawa cukierniczego i napełniamy nią nasze foremki. Dekorujemy posiekanymi pistacjami. 






http://www.cukieteria.pl/

sobota, 9 kwietnia 2016

Makaroniki pistacjowe z kremem czekoladowym




































Kiedy brakuje czasu na cokolwiek, 
biegamy od sklepu do sklepu zahaczając do urzędów, poczty z rękoma pełnymi zakupów... Następnie biegiem do domu i obiad, pranie, sprzątanie... lekcje z dzieciakami jak wrócą... Wieczorami zazwyczaj nie mamy na nic już sił. Dlatego też zaprosiłabym moją koleżankę i w takiej kryzysowej sytuacji odpoczęłybyśmy przy kieliszku wina i pysznych makaronikach.  


Składnik;:
  • 150 g zmielonych pistacji
  • 150 g cukru pudru 
  • 60 g + 60 g białek 
  • 190 g cukru 
  • cukier wanilinowy Delecta
  • 50 g wody 
  • zielony barwnik spożywczy 
  • krem czekoladowy
  • Decorada Delecta czekoladowe płatki 
  • 60 g masła w temp pokojowej
  • 1 szkl cukru pudru
  • ok 1 łyżki mleka 
  • opcjonalnie barwniki spożywcze 



Wykonanie:
Łączymy zmielone pistacje i cukier puder. Przesiewamy je przez sitko i dodajemy 60 g białek, barwnik spożywczy i dokładnie mieszamy. Ubijamy na sztywno 60 g białek z 40 g cukru. 
W rondelku łączymy ze sobą 50 g wody i 150 g cukru i gotujemy, aż osiągnie temperaturę ok 120 stopni (ale nie więcej). Gdy syrop osiągnie swoją temperaturę powoli cienkim strumieniem wlewamy go do ubitej piany stale ubijając. Miksujemy tak na najwyższych obrotach ok 5 min. 
Gotową bezę mieszamy delikatnie z masą orzechową. Blachę wykładamy matą silikonową/papierem do pieczenia. Gotową masę na makaroniki przekładamy do rękawa cukierniczego z dużą okrągłą tylką i wyciskamy na blaszkę makaroniki o średnicy ok 2 cm zostawiając odstępy między mini. 
Następnie odstawiamy je do wysuszenia. Kiedy nie kleją się przy dotyku i utworzyło się coś na styl cienkiej skorupki wstawiamy je piekarnika nagrzanego do temp ok 150 stopni i pieczemy ok 15 min. Makaroniki nie powinny się rumienić. Kiedy tak się dzieje należy zmniejszyć temperaturę i wydłużyć czas pieczenia. 
Gotowe ciastka wyjmujemy i zostawiamy do wystudzenia. 
Kiedy są zimne zdejmujemy z blaszki i przekładamy kremem czekoladowym. 
Masło ucieramy z cukrem pudrem, łyżką cukru wanilinowego Delecta, łyżką mleka na puszystą masę.Opcjonalnie barwimy na dowolny kolor i dekorujemy nasze makaroniki masą maślaną i posypką Decorada. 

  
Piecz... ot tak... prosto z serca!

piątek, 8 kwietnia 2016

Makaronikowe cake pops





























Małe, słodkie 
co nieco, a jak bardzo cieszy. 
Pyszne makaroniki z jeszcze fajniejszym krem na bazie belgijskiej mlecznej czekolady Blanche

Składniki:
  • 100 g białek (z około 3 jajek)
  • 110 g zmielonych migdałów 
  • 200 g cukru pudru
  • 50 g cukru 
  • zielony barwnik spożywczy 

Czekoladowe ganache:
  • 225 g  mlecznej czekolady Blanche
  • 180 ml śmietany kremówki
  • 30 g pasty pistacjowej (można przygotować samodzielnie*)

Wykonanie:
Białka należy przetrzymać ok 24 godz w temp pokojowej. Zmielone migdały (mąkę migdałową) przesiewamy z cukrem pudrem. Następnie na moje oko to najlepszy moment aby dodać barwnik spożywczy. 
Białka ubijamy na sztywno. Dodajemy partiami cukier stale miksując. Do ubitej, błyszczącej piany dodajemy cukier wymieszany z migdałami i delikatnie mieszamy szpatułką. Nie możemy mieszać za długo, aby beza nam nie opadła. 
Wcześniej przygotowujemy matę silikonową lub papier do pieczenia. Masę przekładamy do worka cukierniczego i wyciskamy zgrabne kółeczka. Makaroniki delikatnie się rozleją, więc należy zostawić pomiędzy nimi przerwy. Następnie odstawiamy nasze makaroniki aby obeschły. ok 30 - 60 min. 
Pieczemy je w temp ok 150 stopni ok 8-10 min. Nie powinny zmienić koloru. Jeżeli tak się dzieje należy zmniejszyć temp i wydłużyć czas pieczenia. Gotowe wyjmujemy z piekarnika i czekamy, aż wystygną.

Śmietanę umieszczamy w rondelku i doprowadzamy prawie do wrzenia. Zalewamy nią czekoladę z pastą pistacjową i mieszamy do rozpuszczenia. Kiedy przestygnie i jest jeszcze lekko lejące, kładziemy kleks na spodzie makaronika, układamy na nim patyczek do lizaków, lekko dociskamy drugim makaronikiem. Swoje dodatkowo ozdobiłam różami z kremu maślanego.

*Pastę pistacjową możemy przygotować samodzielnie. Do misy blendera wsypujemy orzchy pistacjowe i miksujemy je, aż zmienią się w płynną, oleistą pastę. 

czwartek, 2 kwietnia 2015

Pasztet drobiowy z pistacjami

Święta Wielkanocne kojarzą nam się przede wszystkim z jajkami, mazurkami, domową wędliną... Ale czym byłyby bez doskonałego pasztetu?? Delikatne drobiowe mięso, kremowa konsystencja i aromat pistacji taki właśnie jest MÓJ ulubiony pasztet. Szybki w wykonaniu i urzekający swoim smakiem nawet najbardziej wybredne podniebienia, nawet te dziecięce ;) 





2 kg kurczaka (używam udźca premium)
3 średnie marchewki
1 mała pietruszka
1 opieczona cebula
liść laurowy
ziarna ziela angielskiego
3 ząbki czosnku (można nie dodawać )
sól, pieprz, vegeta do smaku.


Kurczaka gotujemy w normalnym rosole (chyba każdy wie jak gotować rosół :D )


500 ml śmietanki UHT Polskiej 30%
4 jajka
sól, pieprz
150 g pistacji
3-4 łyżki bułki tartej


Ugotowanego kurczaka wyjmujemy z rosołu i studzimy. Oddzielamy mięso od kości i skóry. Mielimy trzykrotnie. Pistacje dodajemy do ostatniego mielenia. Doprawiamy do smaku (należy pamiętać, że po upieczeniu pasztet będzie "delikatniejszy" niż nam się wydaje). Dodajemy całe jajka i śmietanę i wyrabiamy na jednolitą masę. Dosypujemy bułkę tartą (w zależności jaką chcemy mieć konsystencję, jeśli bardziej kremową do rozsmarowywania to wystarczą 3 łyżki, bardziej zwartą- można dodać nawet 5 :) ) i znów wyrabiamy, by bułka się rozeszła po masie. Całość przekładamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia i zapiekamy w temperaturze 180ºC na złoty kolor (ok 40 min)


Jeśli jeszcze nie upiekliście domowego pasztetu, zachęcam wypróbować ten przepis.