Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biszkopt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biszkopt. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 grudnia 2014

Tort brzoskwiniowy z mango.





































Imieniny najwspanialszej istoty na tej planecie. 
W ramach prezentu postanowiłam obdarować mamę tortem. 
Więc tegorocznym tortem Barbórkowym był mix egzotyczny. Bardzo smaczny lekki i niespotykany w smaku. Gorąco zachęcam do zabawy napojami sunquick. 
Masa z jego dodatkiem wyszła boska.




Składniki:
  • 5 jajek
  • 1 szkl cukru
  • 3/4 szkl mąki pszennej
  • 1/4 szkl mai ziemniaczanej
  • puszka brzoskwiń
  • 2 galaretki brzoskwiniowe
  • sok z cytryny do smaku
  • 800ml śmietany kremówki 30%
  •  500 g sera mascarpone
  • napój sunquick o smaku mango
  • 2 łyżki cukru pudru
  • czereśnie w syropie do dekoracji
  • wiórki kokosowe ( do obsypania boków)
  • 2 łyżeczki żelatyny spożywczej
  • cukier waniliowy 

Wykonanie:
Białka ubijamy na sztywno, dodajemy partiami cukier, kiedy piana stanie się gęsta i błyszcząca dodajemy żółtka stale ubijając masę. Na koniec wsypujemy przesiane mąki i delikatnie mieszamy całość.
Przelewamy do tortownicy z wyłożonym papierem do pieczenia dnem i wstawiamy do nagrzanego do 160-170 stopni piekarnika i pieczemy ok 40 min, lub do tzw suchego patyczka.
Kiedy wystygnie kroimy na 3 części.
Galaretki brzoskwiniowe zalewamy szkl zimnej przegotowanej wody i odstawiamy na 10 min. Następnie podgrzewając je w kąpieli wodnej  dokładnie rozpuszczamy.
Zlewamy syrop brzoskwiniowy. Brzoskwinie miksujemy blenderem, dodajemy rozpuszczone galaretki i dokładnie mieszamy.
Syrop brzoskwiniowy rozcieńczamy ok 3/4 szkl przegotowanej zimnej wody, dodajemy sok cytrynowy do smaku i opcjonalnie mocny alkohol.
Na paterze układamy zamknięty rant tortownicy, w której piekliśmy tort. Do środka wkładamy pierwszy blat biszkoptu i nasączamy przygotowanym płynem. Wylewamy na niego lekko tężejący mus brzoskwiniowy i delikatnie układamy kolejny biszkoptowy blat.Całość wstawiamy na ok 20 min do lodówki. łyżeczkę żelatyny zalewamy łyżą zimnej przegotowanej wody i odstawiamy na kilka min. 400 ml śmietany ubijamy na sztywno, żelatynę rozpuszczamy w kąpieli wodnej/mikrofali i dokładnie mieszamy z 250 g sera mascarpone i kilkoma łyżkami ok 4-6 napoju sunquick. Wymieszany ser dodajemy do bitej śmietany na najniższych obrotach miksera.
Wyjmujemy z lodówki paterę z ciastem i nasączamy leżący na musie brzoskwiniowym biszkopt. i wykładamy krem o smaku owocu mango. Przykrywamy ostatnim biszkoptem, nasączamy go i wstawiamy całość do lodówki na min 1-2 godz.
Pozostała część śmietany ubijamy na sztywno, pod koniec dodając cukier waniliowy i 2 łyżki cukru pudru (można więcej, jeżeli ktoś lubi słodko). Zmniejszamy obroty miksera i dodajemy wymieszany z kolejną rozpuszczoną łyżeczką żelatyny ser mascarpone.
Wyjmujemy tort z lodówki i dekorujemy go masą wedle naszego gustu i uznania.

poniedziałek, 13 października 2014

Mleczna kanapka.

Rewelacyjna, delikatna i bardzo, ale to bardzo odchudzona wersja obowiązującego przepisu. 
Gorąco polecam

ciasto, mleczna, biszkopt czekoladowy, kinder




Składniki:
ciasto:
  • 6  jajek
  • 150 g  cukru
  • 120 g mąki pszennej
  • 40 g kakao
  • 10 g mąki ziemniaczanej
  • 40 g masła
masa:
  • 500 ml śmietany 30-36%
  • tuba mleka skondensowanego klasycznego (lub 2 jak ktoś woli słodsze)
  • 40-60 ml miodu 
  • 3 łyżeczki zelatyny
Wykonanie:

ciasto:
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. 
Mąki przesiewamy razem z kakao i odkładamy.
Kwadratową tortownicę wykładamy papierem do pieczenia.
Jaja miksujemy razem z cukrem (nie oddzielamy białek od żółtek) na najwyższych obrotach miksera ok 15 min. do momentu uzyskania jasnej, puszystej masy. Całość powinna potroić swoją objętość. Mieszamy to delikatnie z przesianymi mąkami i na koniec dodajemy roztopione i wystudzone masło (należy wcześniej masło wymieszać dokładnie z łyżką ciasta).
Całość przelać do wyłożonej formy i piec w temp 175 stopni C ok 40 min. Kiedy wystygnie przekroić na pół.

masa:
Żelatynę zalewamy 2-3 łyżkami wody i odstawiamy na kilka min, aby napęczniała. I podejrzewając ja w np w mikrofali rozpuszczamy ją. Mocno schłodzoną śmietanę ubijamy na sztywno. Dodajemy mleko w tubce, miód i rozpuszczoną żelatynę. Wszystko razem dokładnie mieszamy i smarujemy połowę upieczonego ciasta.
Przykrywamy drugą płową i wstawiamy na kilka godzin do lodówki.
Nie pozostaje nic jak życzyć Wam smacznego!



piątek, 17 stycznia 2014

Piętrowy tort z wiśniami w winnej frużelinie.



Tort robiony na  80-te urodziny babci mojego męża.
 Wyszedł boski, delikatny i wiśniowy. 
Dodatek wiśni w czerwonym winie to naprawdę idealny pomysł. Spód tortu jest klasyczny, 
ale piętro po przekrojeniu już klasyczne nie jest. 
Czyli tak realnie rzecz ujmując ten tort przełamuje całkowicie wszelkie kanony klasyki. 
Polecam spróbować. Efekt widoczny na zdjęciu.



Składniki;
 Biszkopt jasny: 
  • 5 dużych jajek 
  • 3/4 szkl mąki pszennej 
  • 1/4 szkl mąki ziemniaczanej 
  • 1/2 szkl cukru 
Biszkopt ciemny: 
  • 5 dużych jajek 
  • 3/4 szkl mąki pszennej 
  •  1/4 szk kakao 
  • 1/2 szkl cukru

 Masa: 
  • ok 1200 ml śmietany kremówki 30 % 
  • 500 g serka mascarpone 
  • 4 łyżki cukru pudru 
  • małe opakowanie cukru waniliowego 
Dodatkowo: 
  • 400 g mrożonych wiśni bez pestek 
  • cukier do smaku 
  •  kardamon 
  • 100 ml wina czerwonego 
  •  2 łyżeczki żelatyny
 Nasączenie: 
  • ok 700 ml wody
  •  cukier 
  • sok z cytryny 
 Wykonanie:
Biszkopt jasny. 
Białka ubijamy na sztywną pianę pod koniec dodajemy partiami cukier, kolejno żółtka stale ubijając. Na koniec wsypujemy przesiane mąki i delikatnie mieszamy. Tortownicę wykładamy papierem do pieczenia, ale tylko samo dno i wylewamy na to nasze ciasto. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 160-170 stopni i pieczemy ok 30-40 min. Do tzw suchego patyczka. Wyjmujemy i studzimy. 
Biszkopt ciemny Ubijamy białka na sztywno dodając partiami cukier i ubijając na najwyższych obrotach miksera. Następnie dodajemy kolejno żółtka stale ubijając. Wsypujemy przesianą mąkę z kakao i delikatnie mieszamy szpatułką lub na najniższych obrotach miksera. Wykładamy na dużą blachę z wyposażenia piekarnika wyłożoną papierem do pieczenia. Wyrównujemy i wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 180 stopni i pieczemy ok 15-20 min do tzw suchego patyczka. Wyjmujemy i studzimy. 
Wiśnie wkładamy do rondelka. Zalewamy czerwonym winem i gotujemy. Po ok 10 min dodajemy kardamon i cukier do smaku. Żelatynę rozrabiamy w niewielkiej ilości wody i dodajemy do wiśni. Dokładnie mieszamy i odstawiamy do wystudzenia.
Nasączenie robimy dosłownie do smaku ;)
Biszkopt biały kroimy na pół. Kładziemy na paterze,nasączamy. Połowę śmietany ubijamy na sztywno dodając pod koniec ubijania cukier i połowę opakowania cukru waniliowego. Następnie delikatnie mieszamy ją z połową serka mascarpone. Na nasączonym biszkopcie kładziemy warstwę bitej śmietany, układamy na niej połowę wiśni w winie. I przykrywamy drugą częścią białego biszkoptu. Zimny ciemny biszkopt odklejamy od papieru do pieczenia i układamy go tam ponownie. Teraz kolejne czynności z nim związane będą odbywały się na blaszce. Kroimy go na 4 równe paski wzdłuż dłuższego boku. Zostawiamy go tak przeciętego. Nasączamy nasze paski i smarujemy częścią naszej kremówki. Układamy pozostałe wiśnie. Na środek białego biszkoptu wykładamy pozostałą cześć naszej śmietany. Pierwszy pasek zwijamy na kształt rolady i ustawiamy pionowo na jasnym biszkopcie. Bierzemy kolejny pasek i przyklejamy go w miejscu, gdzie skończył nam się poprzedni. Tak samo postępujemy z naszymi kolejnymi paskami. Kiedy skończymy owijanie formujemy delikatnie tort rękami i zabezpieczmy górną warstwę obręczą od tortownicy lub folią aluminiową. Robimy to po to, aby nasz tort nie stracił kształtu. Wstawiamy go do lodówki na 2-3 godziny. Po upływie tego czasu ubijamy resztę naszej śmietany z mascarpone w sposób przedstawiony powyżej. I dekorujemy wedle uznania. Ja użyłam tylki M1. I udekorowałam ozdobnymi cukrowymi kuleczkami. 
Gorąco polecam.




poniedziałek, 30 września 2013

Rewelacyjny tort brzoskwiniowy z bitą smietaną i mascarpone.




Okazji do świętowania nigdy nie zabraknie. 
Bynajmniej, kiedy ma się sporą rodzinę. 
Tort jest zawsze elementem dodającym 
szyku i finezji  każdemu przyjęciu. 
Dekoracja jest niby prosta, bez kolorowych akcentów. Stonowana, szykowna i jak dla mnie majestatyczna. 
Motyle czekoladowe dodają lekkości. 
W smaku bardzo delikatny, nie słodki, 
kremowy.... z nutką brzoskwiniową. 
To była wersja bardziej dla dzieci, więc dorosłym kieliszek różowego wina Celebro.... Mniam!

Składniki:
Biszkopt jasny:
  • 5 dużych jajek
  • 3/4 szkl mąki pszennej
  • 1/4 szkl mąki ziemniaczanej
  • 1/2 szkl cukru
Biszkopt ciemny:
  • 5 dużych jajek
  • 3/4 szkl mąki pszennej
  • 1/4 szk kakao
  • 1/2 szkl cukru
Masa:
  • ok 1200 ml śmietany kremówki 30 %
  • 500 g serka mascarpone
  • 4 łyżeczki żelatyny
  • 4 łyżki cukru pudru
  • małe opakowanie cukru waniliowego
Mus brzoskwiniowy:
  • 2 puszki brzoskwiń
  • 2 łyżki żelatyny
Wykonanie:

Biszkopt jasny.
Białka ubijamy na sztywną pianę pod koniec dodajemy partiami cukier, kolejno żółtka stale ubijając. Na koniec wsypujemy przesiane mąki i delikatnie mieszamy. Tortownicę wykładamy papierem do pieczenia, ale tylko samo dno i wylewamy na to nasze ciasto. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 160-170 stopni i pieczemy ok 30-40 min. Do tzw suchego patyczka. Wyjmujemy i studzimy.
Biszkopt ciemny.
Wykonujemy tak samo jak jasny, tylko, że do masy jajecznej dodajemy przesianą mąkę i kakao. Pieczemy w tej samej temp i tyle samo minut.


Mus brzoskwiniowy:
Brzoskwinie wyjmujemy z puszki i miksujemy  blenderem. Dodajemy rozpuszczoną w małej ilości wody żelatynę i dokładnie mieszamy. Zostawiamy do delikatnego ścięcia. Syrop posłuży nam do nasączenia naszego tortu.

Masa śmietankowo serowa:
2 łyżeczki żelatyny rozpuszczamy w niewielkiej ilości wody i studzimy. Połowę dobrze schłodzonej śmietany ubijamy na sztywno, pod koniec dodajemy połowę cukru pudru i cukru waniliowego. Następnie zmniejszamy moc miksera do minimum i dodajemy partiami  250 g zimnego serka  mascarpone i 2 łyżeczki żelatyny rozpuszczonej w małej ilości wody.

Tort.:
Biszkopty kroimy na 3 części każdy. Pierwszy blat  biszkoptu układamy na paterze. Nasączamy go syropem brzoskwiniowym i wykładamy 1/3 naszego musu brzoskwiniowego. Pokrywamy go masą śmietankową. Kładziemy kolejny krążek biszkoptu, nasączamy go i wykładamy masę śmietankową, kolejny biszkopt nasączamy kładziemy mus i śmietanę. I postępujemy tak do wyczerpania składników. Kiedy nasz tort jest złożony wstawiamy go do lodówki na ok godzinę.
Następnie ubijamy pozostała cześć śmietany w sposób opisany powyżej.  Do wykonania dekoracji użyłam tylki Wilton M1. Czyli napełniłam woreczek masą i wyciskałam róże na całej powierzchni tortu.

Motyle czekoladowe:
Na papierze do pieczenia rysujemy motyle. Czekoladę rozpuszczamy, przekładamy do woreczka cukierniczego robimy minimalną dziurkę i wyciskamy kontury naszego motyla płynną czekoladą. Należy pamiętać, aby odwrócić papier i nanosić czekoladę nie po tej stronie co było rysowane.
Gotowego motyla umieszczamy w rynience w kształcie litery V i czekamy, aż wystygną i czekolada stwardnieje.

*ta wersja tortu była przeznaczona głównie dla dzieci, dlatego też w wersji dla dorosłych można do syropu z brzoskwiń dodać ulubionego alkoholu.
W naszym przypadku wystarczyła lampa ;) różowego wina Celebro....
Oj było pysznie!

To był ostatni kawałek ciacha.... Więc jest delikatnie wymordowany.... Ale reszta trzymała się i kroiła bosko.


niedziela, 22 września 2013

Śmietanowy tort z musem malinowym w pionowe pasy.

Tradycyjne podejście do sprawy.
 Zobaczyć zdjęcie i postanowić wykonać.
Chodziło mi dokładnie tylko o uzyskanie kwiatu 3D w żelatynie i pionowych pasków w torcie.
W smaku jest nieziemsko lekki, lekko kwaskowy, Obłędnie śmietankowy z pysznymi malinami.
Po niedzielnym obiedzie do kawy jak znalazł. 
Więc wszyscy zgodnie stwierdzili, że dzisiaj mamy urodziny Ani.
Ani moje, ani twoje, ani nasze, ani wasze...

Składniki:
  • 5 jajek
  • 3/4 szkl mąki pszennej
  • 1/4 szkl kakao
  • 1/2 szkl cukru
  • 700 ml śmietany kremówki
  • 300g-500 g malin(mogą by mrożone) 
  • cukier
  • 2 łyżeczki żelatyny
  • 300 ml wody zimnej, przegotowanej
  • nalewka malinowa do smaku
  • cukier do smaku
  • sok z cytryny co smaku
Wykonanie:
Jako pierwsze poszedł kwiatek 3D w żelatynie. Trochę zabawy ale efekt wizualny bombowy! Zdjęcia były robione w nocy więc przepraszam za ich jakość.

 Biszkopt:

Ubijamy białka na sztywno dodając partiami  cukier i ubijając na najwyższych obrotach miksera. Następnie dodajemy kolejno żółtka stale ubijając. Wsypujemy przesianą mąkę z kakao i delikatnie mieszamy szpatułką lub na najniższych obrotach miksera. Wykładamy na dużą blachę z wyposażenia piekarnika wyłożoną papierem do pieczenia. Wyrównujemy i wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 180 stopni  i pieczemy ok 15-20 min do tzw suchego patyczka. Wyjmujemy i studzimy.

Mus malinowy :
Maliny przekładamy do garnka i wlewamy odrobinę wody. Podgrzewamy do momentu powstania malinowej papki. 2 łyżeczki żelatyny zalewamy 2 łyżkami wody  i odstawiamy do napęcznienia. Mus malinowy przecieramy przez sito w celu pozbycia się pestek. I do gorącego dodajemy naszą żelatynę mieszamy dokładnie i odstawiamy do delikatnego stęzenia.
 Ja miałam 500 g zamrożonych malin i ta ilość nie dość że mi starczyła to jeszcze zostało. Ale jest tak pyszne, że zapewne długo w lodówce nie zostanie.Na moje oko 300 g w zupełności wystarczy tylko wówczas dodajemy 1 łyżeczkę żeltyny.

Nasączenie:
Do zimnej wody wlewamy nalewkę malinową, dosładzamy do smaku cukrem i dodajemy sok z cytryny. 

Każdy z nas ma inny gust, więc zazwyczaj staram się przedstawiać przepis z możliwością wykonania go pod swój smak i upodobania. To przecież ma smakować każdemu, a nie tylko mi i mojej rodzinie :)

Zimny biszkopt odklejamy od papieru do pieczenia i układamy go tam ponownie. Teraz kolejne czynności z nim związane będą odbywały się na blaszce. Kroimy go na 4 równe paski wzdłuż dłuższego boku. Zostawiamy go tak przeciętego. Nasączamy nasze paski i smarujemy częścią naszego musu malinowego. 
Ubijamy naszą dobrze schłodzoną  śmietanę kremówkę  na sztywno, pod koniec ubijania dodajemy 2 łyżeczki cukru pudru. Cześć wykładamy na paski i smarujemy po całości.

Pierwszy pasek zwijamy na kształt rolady i ustawiamy pionowo na paterze. Bierzemy kolejny pasek i przyklejamy go w miejscu, gdzie skończył nam się poprzedni. Tak samo postępujemy z naszymi kolejnymi paskami. Kiedy skończymy owijanie formujemy delikatnie tort rękami  i zabezpieczmy obręczą od tortownicy lub folią aluminiową. Robimy to po to, aby nasz tort nie stracił kształtu. Wstawiamy go do lodówki na 2-3 godziny. Po tym czasie rozsmarowujemy naszą pozostałą śmietanę. Ja zrobiłam to takim sposobem uzyskując naprawdę fajny efekt.


Na samą górę położyłam swój kwiatek i delikatnie wylałam tężejący mus malinowy. Przed samym podaniem obsypałam go malinami.

Naprawdę gorąco polecam. W razie jakichkolwiek pytań zawsze służę pomocą. 

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Fioletowa ruletka

Wczoraj poszłam troszeczkę na skróty. Chciałam zrobić coś na szybko, ale i tak okazało się to dość pracochłonne.
Dzięki temu, że mój mąż był w domu zajął się naszymi chorybzdami. Ja mogłam chwilę zrelaksować się w kuchni. Zrobiłam pyszną zapiekankę makaronową w formie tortu i ciacho na konkurs Dr. Oetker. 
A że miałam i tak coś zrobić pysznego do kawy połączyłam przyjemne z pożytecznym.




Składniki na wzór.
1 jajko
1 łyżka mąki pszennej
1 łyżka mąki ziemniaczanej
1 łyżka cukru.
Barwnik spożywczy fioletowy, lub łyżka kakao. Wówczas jeżeli używamy kakao pomijamy mąkę ziemniaczaną.
Blaszkę o wymiarach 24x 28 wykładamy białym papierem do pieczenia. Drukujemy, malujemy własnoręcznie wzór i układamy na blaszce pod papierem.
Białko ubijamy na sztywna pianę dodajemy barwnik i cukier nadal ubijając. Wsypujemy przesianie mąki lub mąkę pszenną i kakao i delikatnie mieszany. Przekładamy masę do woreczka odcinamy delikatnie róg i wyciskamy wzór na papierze do pieczenia. Ja nie używam profesjonalnych worków do dekoracji. Idealnie sprawdzają się woreczki strunowe.
Taką blachę z gotowym wzorem wkładamy do nagrzanego piekarnika 170-180 st na ok.5 min. Wyjmujemy i odkładamy.

Biszkopt
5 jajek
1/2 szkl cukru
1/3 szkl mąki ziemniaczanej
2/3 szkl mąki pszennej
Małe opakowanie cukru waniliowego
Barwnik amarantowy
Białka ubijamy na sztywną pianę pod koniec ubijania dodajemy barwnik ( można go pominąć), partiami cukier i cukier waniliowy. Nadaj ubijając dodajemy kolejno żółtka. Na koniec wsypujemy przesiane mąki i delikatnie mieszany. Gotową masę przekładamy na upieczony wzór i wkładamy do nagrzanego piekarnika 170-180 st na 30-40 min. Do tzw suchego patyczka. Po upieczeniu wyjmujemy i z wysokości ok 60 cm upuszczamy blachę z ciastem na podłogę. Wstawiamy do uchylonego piekarnika aby wystygło.
Kiedy jest już zimny przekrawamy go na pół.

Warstwy:

1 opakowanie jogurtowego sernika na zimno Dr. Oetker
600 ml mleka
400g borówek lub jagód
3 galaretki w kolorze fioletowym
1 galaretkę rozpuszczamy w szklance wody i odstawiamy do całkowitego stężenia. 300 ml mleka wlewamy do wysokiego naczynia dodajemy pokrojoną galaretkę. Ja za pomocą blendera zrobiłam z niej maleńkie kawałeczki. Wsypujemy połowę opakowania sernika i ubijamy ok 5 min na najwyższych obrotach.
Blachę w której piekliśmy biszkopt wykładamy folią aluminiową. Wkładamy połowę biszkoptu pamiętając aby wzór był widoczny po wyjęciu ciasta. I wykładamy na niego powstałą  masę. Wsypujemy borówki i zalewamy tężejącymi 2 galaretkami. Rozrobionymi w połowie zalecane ilości wody.
Wstawiamy do lodówki aby galaretkę nam się ścięła.
Drugą połowę sernika na zimno robimy zgodnie z zaleceniami producenta. Czyli 300 ml mleka i pozostała 1/2 opakowania proszku, miksujemy ok 5 min. Wlewamy gotową masę na galaretkę przykrywamy drugą połową biszkopta i wstawiamy do lodówki.
Gotowe. Życzę smacznego.

wtorek, 6 sierpnia 2013

Mleczne ciasto naszpikowane czekoladą.






Zachciało mi się czegoś na maksa słodkiego. Czegoś, co by pasowało do gorzkiej kawy, czegoś co poprawi mi humor. Coś co zjem z wielkimi wyrzutami sumienia... Jak każda kobieta, która jakoś tam stara się dbać o figurę....liczę, że kalorie pójdą w biust , a nie w biodra! ;)
Ten przepis intrygował mnie od dłuższego czasu. Więc nadszedł czas na popełnienie tego przepisu. I jako że to nie byłabym ja ;) z lekkimi modyfikacjami.
Ciasto w sieci ma 2 nazwy Milky Way i mleczna kanapka. Udoskonaliłam przepis o 3,5 tabliczki czekolady.
Wyszło boskie!
Składniki:

1 kostka margaryny
1/2 szkl cukru
1/2 szkl mleka
2 szklanki mleka w proszku pełnego
6 jajek
1/2 szkl mąki pszennej
1/2 szkl mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
3 łyżki kakao
1 czekolada gorzka
2 czekolady mleczne
1/2 czekolady białej
1 cukier waniliowy

 Białka ubijamy na sztywną pianę, dodajemy pod koniec ubijania partiami cukier. Następnie żółtka i miksujemy. Mąkę przesiewamy z proszkiem do pieczenia i kakao. Delikatnie mieszamy z masą jajeczną, aby nie opadła piana. Ciasto wykładamy do formy o wymiarach 25 x 34 cm (wcześniej wyłożonej papierem do pieczenia) i pieczemy około 20 - 25 minut w temperaturze 170ºC, do tzw. suchego patyczka. 

Mleko gotujemy z cukrem i cukrem waniliowym. Dodajemy pół białej czekolady i mieszając rozpuszczamy ją. Odstawiamy do wystudzenia. Miękką margarynę ucieramy na puszystą jasną masę, dalej ucierając dodajemy ostudzone mleko z cukrem i mleko w proszku. Robimy to partiami i na przemian. biszkopt kroimy na 2 części. W kąpieli wodnej rozpuszczamy 2 czekolady można pomieszać mleczną z gorzką z 6 łyżkami mleka.Spód biszkoptu smarujemy połową mlecznej masy, wylewamy na nią przestudzoną rozpuszczoną czekoladę. Następnie pozostała masa mleczna i przykrywamy drugą częścią biszkoptu. Ostatnią czekoladę rozpuszczamy z 6 łyżkami mleka i polewamy wierzch ciasta. Schładzamy w lodówce.

I tak otrzymamy olbrzymią blachę diabelnie kuszącego ciasta. Miłośnicy czekolady i mleka w proszku będą w siódmym niebie.

Życzę smacznego.


wtorek, 30 lipca 2013

Kokosowa panna cotta z musem ananasowym na kakaowym biszkopcie

Chodziło mi po głowie zrobienie czegoś,
 co zachwyci moje wybredne podniebienie. 
Coś co nie smakuje jak sernik na zimno. Czyli coś zimnego, lekkiego, nie słodkiego, ale nie sernik na zimno.Nie wiem ale mam ostatnio lekką awersję do tego typu deserów. I tak po kilku minutach zrodził się w mojej głowie pomysł połączenia kokosa i ananasa. Uwierzcie mi na słowo, że jest boskie. Robiłam to z tego co akurat miałam w domu ;) 
i liczę, że niczego nie pominęłam.

Składniki na masę:

  • 400 ml śmietany kremówki 30%
  • 600 ml mleczka kokosowego
  •  pół laski wanilii lub cukier waniliowy 
  •  5 łyżeczek żelatyny
Mus ananasowy:

  •  1 galaretka ananasowa
  •  1 łyżka żelatyny
  •  puszka ananasów

Składniki na spód:
  • 3 duże jaja
  • szczypta soli
  • pół szklanki mąki pszennej
  • 2 łyżki kakao
  • pół szklanki cukru
Białka ubijamy z solą. Gdy zaczną gęstnieć dodajemy po łyżce cukier cały czas ubijając na najwyższych obrotach. Do ubitych białek dodajemy żółtka i miksujemy.
Mąkę, kakao  przesiewamy i delikatnie za pomocą łyżki mieszamy z masą jajeczną.
Dno tortownicy o średnicy ok. 26cm wyłożyć papierem do pieczenia. Wylać przygotowane ciasto.
Pieczemy w 180ºC przez ok. 20 minut. Po upieczeniu wyjmujemy i upuszczamy na podłogę w wysokości ok 60 cm. Wstawiamy do uchylonego piekarnika do całkowitego wystudzenia.

Wyjmujemy ananasy z puszki kroimy na kawałki i blenderem robimy z nich mus.  Galaretkę i żelatynę zalewamy ok pół szklanki zimnej wody i odstawiamy na chwilę. Po tym czasie wstawiamy to do mikrofali na najwyższą moc, na minutę. Wyjmujemy i mieszamy do rozpuszczenia się. W razie problemów czynność powtarzamy, pamiętając aby nie zagotować galaretki. Rozpuszczoną miksturę wlewamy do musu ananasowego.Głęboki talerz lub mniejszą tortownicę wykładamy folią spożywczą i wlewamy mus, po czym wstawiamy do lodówki na kilka godzin. Do garnka wlewamy śmietankę 30% i mleko kokosowe, dodajemy wyskrobane ziarenka z laski wanilii i pustą laskę lub cukier waniliowy i podgrzewamy, słodzimy do smaku można to zagotować, nie ma problemu;) 5 łyżeczek żelatyny zalewamy odrobiną zimnej wody i odstawiamy na chwilę. Wstawiamy do mikrofali na chwilkę i mieszamy. Wyjmujemy puste laski wanilii, dodajemy żelatynę i mieszamy do jej całkowitego rozpuszczenia. Tak zostawiamy, aż wystygnie i zacznie delikatnie się ścinać. Mieszamy to co jakiś czas, ale dość często- ponieważ mleko kokosowe lubi się dzielić na wodę i śmietankę;).
W tortownicy układamy biszkopt, nasączamy go delikatnie pozostałym sokiem z ananasów, wylewamy troszkę przygotowanej panna cotty i wstawiamy najlepiej do zamrażalnika na dosłownie 3 minuty. Reszta stoi w temperaturze pokojowej. Wyjmujemy i na środek układamy krążek musu ananasowego i zalewamy resztą panna cotty. Taki deser wędruje znów do lodówki.

Na moje oko można to jeszcze polać roztopioną czekoladą.
Życzę smacznego!

piątek, 21 czerwca 2013

Tort czekoladowo kokosowy z bitą śmietaną.





Tort kokosowo- truskawkowy z przepisu Dorotki z MW z lekkimi modyfikacjami. Boska konsystencja, zniewala kokosowym smakiem....masa na bazie śmietanki kokosowej i serka mascarpone. Całość udekorowana bita śmietaną. Truskawki przełamują biel i dodają pazura temu ciastu.

biszkopt czekoladowy:

5 jajek
3/4 szklanki drobnego cukru do wypieków
2/3 szklanki mąki tortowej
1/3 szklanki kakao
50 g gorzkiej czekolady, startej

Mąkę i kakao wymieszać, przesiać.

Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania dodawać partiami cukier, łyżka po łyżce. Dodawać po kolei żółtka, nadal ubijając.Wsypać przesianą mąkę, kakao i czekoladę. Delikatnie wmieszać do ciasta szpatułką, by piana nie osiadła.
Tortownicę o średnicy 23 cm wyłożyć papierem do pieczenia , nie smarować boków. Delikatnie przełożyć ciasto. Piec w temperaturze 160 - 170ºC przez około 35 - 40 minut lub do tzw. suchego patyczka.

Gorące ciasto wyjąć z piekarnika,(i tu zaczynamy nowy rozdział swojego życia i zamiast mięsem werbalnie- rzucamy ciastem) z wysokości około 60 cm puścić je (w formie) na podłogę. Odstawić do uchylonego piekarnika do wystudzenia.
Zimny biszkopt przekroić na 3 części.

Krem kokosowy:

2 puszki mleka kokosowego z puszki (2 x 400 ml) lub 250 ml śmietanki kokosowej 22%
250 g serka mascarpone
1/3 - pół szklanki cukru pudru
2/3 szklanki wiórków kokosowych delikatnie uprażonych
na patelni, wystudzonych
2 łyżki likieru kokosowego
Wszystkie te składniki powinny być zimne .

Wieczór wcześniej do lodówki wstawić mleko kokosowe lub śmietankę.
Mleko kokosowe ostrożnie wyjąć z lodówki, odwrócić puszkę do góry dnem, otworzyć, wodę kokosową przelać do osobnego naczynia (nasączymy nią biszkopt). Z puszki wyjąć pozostałą gestą śmietankę kokosową, przełożyć do misy miksera. Tak samo postąpić z drugą puszką mleka. Powinniśmy otrzymać więcej niż szklankę śmietanki.
Gotową śmietanką kokosową 22% wystarczy otworzyć, przełożyć do misy miksera.

Do śmietanki znajdującej się w misie miksera dodać mascarpone, cukier puder, wiórki, likier. Zmiksować do połączenia się składników.

Nasączenie:

woda kokosowa, wcześniej odłożona z puszki mleka kokosowego
3 łyżki likieru kokosowego
Wymieszać.

W przypadku użycia samej śmietanki kokosowej 22% - tort można nasączyć czymś innym np. wodą z syropem truskawkowym i likierem kokosowym.

Ponadto:

Słoik dżemu truskawkowego
świeże truskawki, do dekoracji
wiórki kokosowe do obsypania wierzchu i boków tortu
ok 700 ml słodkiej śmietany kremówki 30% (jeżeli robimy z niej dekoracje na torcie - co ja uczyniłam)
lub ok 400 ml jeżeli tort będzie tylko posmarowany i posypany wiórkami.
1/3 szklanki cukru pudru

Wykonanie

Na paterze położyć pierwszy z czekoladowych blatów. Nasączyć. Posmarować go połową słoiczka dżemu, wyłożyć warstwę kremu ( 1/2 całości). Przykryć kolejnym blatem, nasączyć, posmarować pozostałym dżemem, przykryć pozostałą warstwą kremu. Przykryć ostatnim blatem, nasączyć.
Ubić śmietanę kremówkę z cukrem pudrem. Jeżeli tort miał by być dłużej eksponowany lub przewożony zalecam dodanie 2 łyżeczek rozpuszczonej i wystudzonej żelatyny Wierzch i boki wysmarować obsypać wiórkami kokosowymi. Lub za pomocą szprycy, bądź rękawa cukierniczego udekorować. Schłodzić przez kilka godzin.
Przed podaniem ozdobić świeżymi truskawkami wedle uznania.
Tort przechowujemy w lodówce.

*polecam własnoręczne wykonanie mleka kokosowego. Jest o niebo lepsze. Nie czuć chemią, jest naturalnie słodkie i delikatne. No i dużo tańsze!