środa, 12 sierpnia 2015

Kokosowa kawa



...Poniedziałkowy poranek nie należał zazwyczaj do miłych chwil. Rozleniwiona po weekendzie z wielkim trudem otworzyła oczy i smętnym krokiem podążyła w stronę kuchni. Bez skutku szukała na blacie i stole kawy, którą zawsze zostawiał jej wychodzący do pracy mąż. Dzieci jeszcze smacznie spały, spojrzała na czerwone cyferki zegara widniejącego centralnie na środku panelu piekarnika- była 7.15 i jedyne czego potrzebował jej organizm to kawa.

Wyjęła ze zmywarki patelnię i wysypała na nią sporą garść wiórek kokosowych.  Kiedy ogień zaczął ją rozgrzewać poczuła zniewalający zapach, który pobudził jej i tak wielką chęć na kawę. Potrząsnęła nią kilka razy i przesypała lekko bursztynowe wiórki na talerz. W międzyczasie woda już  się gotowała i zaparzyła swoją ulubioną kawę, wsypała łyżeczkę cukru i mieszając ją wybierała numer do męża. Do obu szklanek wlała napój kokosowy, wierzch przykryły obłoczki  bitej śmietany i warstwa prażonych cudnie pachnących wiórek.
Otworzyła wielkie balkonowe drzwi i wciągając wielki haust świeżego powietrza. Wyszła na taras i  ustawiła szklanki na stole. Usiadła na krześle i czekając na męża zaczęła delektować się wspaniałym smakiem kawy. Wiedziała już, że będzie to fajny dzień.

13 komentarzy:

  1. To ja też poproszę kubek takiej kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się ten pomysł na kawę. Chętnie wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Od dzisiaj to chyba moja ulubiona kawa! :D Rewelacja! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ślicznie wyglada ale jak mleko nie opadło na dno nie zmieszało sie z kawa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bita smietana, która pod wpływem ciepła kawy po prostu się rozpuszcza.

      Usuń
    2. To bita smietana, która pod wpływem ciepła kawy po prostu się rozpuszcza.

      Usuń
    3. To bita smietana, która pod wpływem ciepła kawy po prostu się rozpuszcza.

      Usuń
  5. ślicznie wyglada ;)ale w jaki sposób mleko nie zmieszalo sie z kawa nie opadło?

    OdpowiedzUsuń

Jesteś. Napisz coś, będzie mi miło.